MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
FORUM NAUCZYCIELSKIE

Forum > FORUM NAUCZYCIELSKIE > Praca w zerówce przy szkole podstawowej
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Asia 18.01.2011 19:59  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Witam! Pracuję czwarty rok w zerówce przy szkole podstawowej. Do tej pory pracowałam jak wszyscy nauczyciele szkoły, miałam ferie, przerwy świąteczne, wakacje. Dziś zmieniono statut szkoły. Przeczytałam w nim, że: szkoła prowadzi oddziały "0", w których obowiązuje prawo dotyczące przedszkoli, a nauczyciele zatrudnieni w tym oddziale mają status nauczycieli przedszkoli. Proszę redakcję oraz koleżanki nauczycielki o odpowiedź - gdzie są wytyczne prawne dotyczące organizacji pracy nauczyciela w zerówce przy szkole? Przecież ja nie mam warunków przedszkolnych - nie ma drugiej nauczycielki do grupy jak w przedszkolu, nie mam woźnej do grupy - problemem jest moje wyjście do toalety, a w ciągu 5 czy 4 godzin zegarowych bycia w klasie z dziećmi, muszę niestety wyjść do toalety ( w tej chwili po 3 latach pracy w takich warunkach mam depresję, nerwicę żołądka i pęcherz nadreaktywny wg. lekarza). W sali o wiele mniejszej niż w przedszkolach nie mam żadnych mebli typu kąciki zabaw, dzieci do łazienki muszą wychodzić na korytarz, nie tak jak w przedszkolu - łazienka przy sali. Nie mamy żadnego placu zabaw z przyrządami dla dzieci, nawet piaskownicy, tylko kawałek podwórka z czarną ziemią, śmieciami i psimi kupami. I to są warunki przedszkolne? Boże, dlaczego po 18 latach pracy w przedszkolu (gdzie nauczyciele mają naprawdę cieplarniane warunki pracy, w porównaniu z moimi w szkole) skusiłam się na pracę w szkole - bo wszyscy, nawet p. Dyrektor, która mnie zatrudniała mówili - że ferie, że wakacje... i co teraz?
wyślij odpowiedź


Autor: Beata 19.01.2011 14:22  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Zdziwiła mnie Pani wypowiedź. Od kiedy w przedszkolu jest druga nauczycielka, bynajmniej w publicznym. Pracuję 20 lat i jeszcze nie spotkałam się z takim przypadkiem. Jeśli w grupie sa dwie nauczycielki to one zmieniają się tylko o określonej godzinie a nigdy razem nie pracują. U mnie w przedszkolu jest woźna na 2 oddziały, która musi jeszcze pomagać w kuchni, a więc o jej pomocy mogę zapomnieć. Często tak bardzo chce mi się do łazienki, że trudno wytrzymać a niestety woźna nie zawsze jest w pobliżu. Mam poważne kłopoty z nerrkami, więc nie wychodzi mi to na dobre. A łazienki dla dzieci są w korytarzu. Trudno mówić o cieplarnianych warunkach.Dzieci często sikają w majtki,że nie nadążam z przebieraniem.A roboty papierkowej mam tyle, że codziennie w domu coś wypełniam, do tego dochodzą szkolenia, studia podyplomowe , robienie dekoracji i hospitacje. A żeby sala ładnie wyglądała, muszę robić to za własne pieniądze.Uważa to Pani za luksus?
wyślij odpowiedź

Autor: Asia 19.01.2011 17:10  
Odp:Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Pani Beato nie zrozumiała mnie pani. Ja pracowałam 18 lat w przedszkolu, więc wiem jak wygląda ta praca. Wiem, że nauczycielki się zmieniają i nie są razem w grupie. Chodziło mi o to, że mogą dzielić się pracą: np. przygotowanie dekoracji, robienie gazetek, upominków, wypisywanie laurek, zaproszeń, dyplomów, wycinanie elementów do zajęć plastycznych i mnóstwo papierkowej roboty, którą dzielicie na dwie... Ja byłam przygotowana na to, że wszystko to będę robić sama. Roboty papierkowej w szkole w zerówce jest tyle samo co w przedszkolu. Też w domu coś wypełniam, piszę, przygotowuję. TeZ biorę udział w szkoleniach, mam hospitacje, robię dekoracje. Również pracując uczyłam się, skończyłam studia podyplomowe, jestem nauczycielem dyplomowanym. Pani jest w tej lepszej sytuacji, że o swoją salę dbacie we dwie, na spółkę z nauczycielką, z którą prowadzi pani grupę. A ja jestem jedna i też robię wiele rzeczy i również za własne pieniądze, pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 19.01.2011 17:55  
Odp:Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Widzi Pani ja akurat sama odpowiedzialna jestem za wszystko, ponieważ druga nauczycielka wchodzi do mojej grupy tylko w ramach nadgodzin i w ogóle nie obchodzi ja sala i praca papierkowa związana z moją grupą.Na dodatek muszę przez cały rok zdobić korytarz i gazetki na nim, żadna z pozostałych nauczycielek nie pomyśli, aby coś dorzucić od siebie. Ta ma małe dziecko, ta chore, inna nie potrafi, każda wymówka jest dobra, aby zanadto się nie przemęczać. Ja też mam dzieci, studiuję, mam też bardzo poważne kłopoty zdrowotne i jest mi naprawdę, bardzo, bardzo ciężko.Nie pisałam tego, aby Panią obrażać tylko chciałam przedstawić swój punkt widzenia dotyczący pracy w przedszkolu. Mieszkam w małej miejscowości, gdzie min. zerówki są w szkole. Z tego co wiem, bo w jednej z nich pracuje moja znajoma, to one także podlegają pod statut przedszkola, tylko,ze jest jedna sprawa, mają wspaniałego dyrektora, który traktuje je jak pozostałe nauczycielki i mają tyle wolnego co inni nauczyciele, czyli ferie zimowe, przerwę przed świętami i długie wakacje a do tego często długie weekendy. Pracowałam przez jakiś czas w tej zerówce tylko na zastępstwie i gdyby byłoby tam wolne miejsce bez zastanowienia podjęłabym tam pracę.Sadzę, ze prawa Pani nie zmieni a wszystko zależy od dobrej woli dyrekcji. ŻYCZĘ POWODZENIA.
wyślij odpowiedź

Autor: ULKA 18.04.2011 22:35  
Praca w zerówce szkolnej-jawne wykorzystywanie!

Witam. Pracowałam w przedszkolu,obecnie pracuję w zerówce szkolnej więc mam porównanie.Otóż w przedszkolu są cieplarniane warunki w stosunku do tych panujących w szkołach!Skoro jesteśmy w przedszkolu..dlaczego obowiązuje nas jedynie urlop przedszkolny???W przedszkolu jest pomoc na każdą grupę bo takie są wymogi, w przedszkolach łazienki są w salach lub obok sal, w przedszkolach obiady są w salach,a dzieci obsługuje lub pomaga opiekunka lub woźna.W przedszkolach w czasie pracy wychowawczynie mogą chwilę odetchnąć w czasie gdy dzieci maja angielski, rytmikę,religię itp, bo te zajęcia są w czas pracy nauczyciela wliczone. W szkole pracuję za tę sama kasę 5 pełnych godzin, beż żadnej pomocy,dzieciaki do łazienki przeprowadzam przez korytarz pełny gimnazjalistów nawet, zajęcia typu religia itp są po lub przed moimi zajęciami, ja codziennie mam pełne 5h pracy.Obowiązują mnie dyżury szkolne..tak jak innych nauczycieli szkoły, rady szkolne, tak jak innych nauczycieli szkoły, w stołowce to ja biegam między starszymi i maluchami i wycieram rozlane zupy itp.Może wiec ktoś mi to wyjaśni dlaczego w jednych kwestiach jestem nauczycielką szkoły, a z przedszkola dotyczy mnie jedynie 35 dni urlopu????Na spacer też wychodzę z dziećmi sama, sama te dzieci musze ubierać ,rozbierać...Dalej ktoś twierdzi, że w szkolnej zerówce jest łatwiej i zabranie nam wakacjii i ferii jest sprawiedliwe?Dodam, że jestem nauczycielem mianowanym. Niedługo będzie problem z pracą w szkolnych zerówkach, bo nie będą mieli tam pracowników. Gratuluję przemyślanych reform!Oby takich więcej, to urzednicy sami będą sie chyba zajmować maluchami w szkołach, skro to takie sprawiedliwe..i w porządku...to dlaczego nie?
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 19.04.2011 18:22  
Odp: Praca w zerówce szkolnej-jawne wykorzystywanie!
Moje przedszkole- jedna woźna na dwa oddziały, raczej nieuchwytna. Pomoc tylko w 3- latkach i tylko na pół etatu.Jeśli potrzebuję stoliki np do zajęć to muszę sama posprzątać po śniadaniu, bo woźna gdzieś jest, ale nikt nie wie gdzie. łazienka na zewnątrz, a wiec kiedy o 12. 50 przechodzą do mnie maluchy stoję w drzwiach sali i obserwuję te w łazience i te w sali. Zostawić nie mogę, bo może dojść do tragedii.Kiedy jest angielski, to najpierw siedzę z jedna grupą później z drugą , bo ktoś musi je przypilnować, kiedy jest rytmika to również jestem na sali. Co do religii także jestem z dziećmi, bo nie wszyscy na nią uczęszczają , rodzice albo sa ateistami, albo wyznawcami innej wiary więc, zabieram te dzieci i idę z nimi do pokoju nauczycielskiego.To są niby te chwile wytchnienia?Jeśli chcę skorzystać z toalety , to czekam na chwilę kiedy dzieci są spokojne , czy tez siedzą przy stolikach i wpadam jak burza do toalety ale też wówczas ryzykuję.Jesteśmy placówką nieferyjną, a więc możemy sobie tylko pomarzyć o długim weekendzie czy wolnym przed świętami(chociażby jeden dzień).Kiedy czas ubierać dzieci np. przed wyjściem na dwór, woźna jak zwykle nie uchwytna. I to sa niby te "cieplarniane warunki? Pracowałam trochę w zerówce szkolnej i gdybym tylko mogła chętnie bym tam wróciła.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 19.04.2011 21:50  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Myślę, że nie chodzi tu o porównywanie pracy, ale o brak przepisów prawa, które w jasny sposób regulowałyby te kwestie. Nauczyciele zatrudnieni w szkole mają ferie bez wyjątku, również psycholog, logopeda (chociaż w Poradni nie ma ferii). Szkoła i przedszkole to są odrębne placówki.
Warto przeczytać dokument z biura analiz sejmowych
http://www.krakow.znp.edu.pl/pdf/zerowki.pdf
wyślij odpowiedź

Autor: B.J. 20.04.2011 07:18  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Zerówki przedszkolne podlegają statutowi przedszkolnemu i mam nadzieję, ze w końcu skończą się nauczycielkom pracującym w zerówkach przywileje, które im się nie należą.Ja pracuję w zerówce przedszkolnej i nie mam tylu wolnych dni.Cieszę się, że w końcu skończy się ta niesprawiedliwość.
wyślij odpowiedź

Autor: A. M. 21.04.2011 19:22  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Fantastycznie, byłam dzisiaj w szkole, posiedziałam chwilę, wypiłam kawę, zjadłam śniadanie, przeczytałam gazetę. Oczywiście dzieci nie było, bo do oddziałów przedszkolnych dzieci nie chcą przychodzić w ferie, nie ma placu zabaw, a rodzice też są rozsądni. Sama nie posłałabym dziecka do ogromnej, pustej szkoły, z toaletą na korytarzu. Ale ku zadowoleniu niektórych pań z przedszkoli byłam w szkole- "w pracy", chociaż swój warsztat pracy mam w domu.
wyślij odpowiedź

Autor: Ala 21.04.2011 21:47  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
No ja tak mam od kilku lat - ferie, okres świąteczny przychodzę, kawkę popijam, gazetki czytam, układam w półkach i czas leci. A w domu robię plany, rozkłady, dokumentuję ewaluacji, diagnozę itp. Ale mam być określoną liczbę godzin w pracy (to się nazywa dyżur), no to jestem.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 21.04.2011 21:51  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
No to zamiast pić kawkę i przeglądać gazetki , nie lepiej by było zrobić ewaluację, czy inną papierkową robotę?
wyślij odpowiedź

Autor: A.M 21.04.2011 22:05  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
komputer mam w domu
wyślij odpowiedź

Autor: Ala 22.04.2011 06:40  
...
Jak wyżej - mam pisać ręcznie i w domu przepisywać?
wyślij odpowiedź

Autor: A.R 28.04.2011 08:39  
Zapraszamy do pracy w zerówce szkolnej, skoro te zmiany są takie sprawiedliwe:)
Zerówki przedszkolne podlegają statutowi przedszkolnemu i mam nadzieję, ze w końcu skończą się nauczycielkom pracującym w zerówkach przywileje, które im się nie należą.Ja pracuję w zerówce przedszkolnej i nie mam tylu wolnych dni.Cieszę się, że w końcu skończy się ta niesprawiedliwość.



Droga BJ. Widać, że zazdrość Panią aż zżera dosłownie a jaka ma Pani satysfakcje z tego co zostało wprowadzone co? Zapraszam do pracy w zerówce szkolnej, gdzie nie masz dla siebie nawet 5 minut przerwy,żadnej pomocy, przedszkolaki jedzą posilki w stołówce z gimnazjalistami,prowadzasz sama dzieci do ubikacji co 5 -10 minut np podczas przerwy pomiędzy dryblasami dzieci same nie wyjdą, a nie są w stanie wytrzymać 10 minut.Zapraszam, naprawdę,daję głowę ,że po tygodniu zmieniłaby Szanowna Pani zdanie.Aha, nie ma czegoś takiego jak rady przedszkolne, Tylko siedzisz na 5h radach szkolnych, które dotyczą Cię w jednym procencie lub też wcale, a do tego obowiązują Cię dyżury na korytarzu jako, że jesteś nauczycielem szkoły i obowiązuje Cię statut szkoły, bo statut przedszkola nie istnieje.Naprawdę serdecznie zapraszam do pracy w zerówce szkolnej, będzie pole do popisu, bo po tych zmianach wielu nauczycieli zerówek szkolnych zmieni pracę na przedszkole np lub pracę w klasach 1-3.A co Pani na To ,żeby w miesiacach letnich w przedszkolach nie było dyżurów nauczycieli (po kilka dni) na pracujący miesiac, tylko żeby cały miesiac przychodzić do pracy?Myślę, ze byłoby to teraz bardzo sprawiedliwe, wszak nauczyciel zerówki szkolnej będzie pracował w szkole sam, bo nie ma żadnego zmiennika i nauczycieli innych do podziału pracy. Więc to też trzeba zmienić.Z tego co mi wiadomo, a wiadomo bo pracowałam w przedszkolu, podczas okresu letniego ustawiane są dyżury nauczycieli i każdemu wypada nie wiecej niz tydzień pracy, jesli w placówce jest chociaż 6 nauczycieli, a grupy są łączone.Tworzy sie też listy dzieci, których rodzice deklarują przyprowadzanie dzieci do placówki, jeśli dzieci jest mniej niż 10 placówka jest często zamknięta.W szkole takich dzieci będzie nie wiecej niż 3 bo w tym czasie stołowka nie będzie czynna, świetlica również, wiec rodzice powiedzieli ,że chcą by ich dzieci też miały wakacje a nie same przebywały w pustej szkole.No ale to nie wazne, Pani musiałaby by przyjechać i pracować 5h,czy dzieci są czy ich nie ma.
wyślij odpowiedź

Autor: B.J. 28.04.2011 09:47  
Zapraszamy do pracy w zerówce szkolnej, skoro te zmiany są takie sprawiedliwe:)
Nie podoba się, to trzeba zmienić pracę i popracować sobie w tym luksusie jakim jest przedszkole a do tego wiejskie. A i tak uważam , że zmiany są sprawiedliwe.
wyślij odpowiedź

Autor: A.M. 28.04.2011 20:09  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
Myślę, że B.J. bardzo nie lubi swojej pracy.
wyślij odpowiedź

Autor: B. J. 28.04.2011 20:49  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
B. J kocha swoją pracę, ale nareszcie jest szczęśliwa, że traktowane będziemy tak samo. Wykształcenie takie same a w przedszkolu tylko "niania, ciocia, przedszkolanka itp" a w szkole wielka pani. A dobrze wam WEŹCIE SIĘ ZA PRACĘ, A NIE TYLKO BYŚCIE CHCIAŁY NA OKRĄGŁO WOLNE.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 28.04.2011 21:36  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
To raczej niedowartościowanie swojej osoby. Bo w szkole pani a w przedszkolu przedszkolanka. Ludzie, dla mnie nie ma znaczenia, jak mnie nazywają, natomiast bardzo ważne jest to, jak jestem postrzegana - czy jako wartościowa osoba, czy też nie. Pracowałam już w przedszkolu wielooddziałowym, dwuoddziałowym i teraz w szkolnej zerówce. I wolałabym być nianią niż panią, tylko niestety nie jest proste znaleźć pracę tam, gdzie się chce. B.J., uważasz, że w szkolnych zerówkach zatrudniają się nieroby,których najważniejszym celem w życiu jest wyłudzić jak najwięcej wolnych dni? Przykre, że osoby wykonujące taką samą pracę potrafią być dla siebie tak przykre.
wyślij odpowiedź

Autor: KRYSIA 28.04.2011 23:25  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej

Racja, nie dość że zazdrość, to jeszcze niedowartościowanie i złośliwość do kompletu.
A tak na marginesie,czy cokolwiek zmieni się w Pani B.J życiu na lepsze, jeśli kogoś innego się skrzywdzi a Pani po prostu będzie miała tylko i wyłącznie satysfakcję z tego, bo przecież żadnych innych dodatkowych profitów z tych zmian Pani nie otrzyma.No, chyba ,że jak juz będzie sie tak wszystko równać to może w przedszkolach np nie będzie dyżurów n-li w pracujący miesiac wakacji tylko praca przez miesiac non stop ,tak jak w zerówce szkolnej, niezaleznie czy dzieci będą na liście czy nie.A co jak równać to już wszystko a nie tylko urlopy w zerówkach szkolnych:)
wyślij odpowiedź

Autor: Gochaa 29.04.2011 08:38  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
A ja bym chciała Panią BJ zapytać, czy jak by pracowała w zerówce szkolnej w zupełnie innych (gorszych warunkach)i obowiązywałby ją statut szkoły, rady szkoły zupełnie nie dotyczące jej, dyżury na korytarzu i dyżury świetlicowe, prowadzenie uroczystości, apeli itp)czyli obowiazki zwiazane ze statutem szkoły, a z przedszkola obowiązywałby tylko i jedynie urlop (bez podziału na dyżury wakacyjne między nauczycielami)to też by dalej uważała te zmiany za sprawiedliwe??Myślę, że jak wiecej spraw pojdzie do sądu, wszak umowy mamy podpisane ze szkołami a nie z przedszkolami, i obowiazuje nas statut szkoły a nie przedszkola..to te zmiany zostaną szybciutko cofnięte, a Pani no cóż nadal będzie nieszczęsliwa. Żal mi Pani,musi być Pani bardzo nieszczęsliwym człowiekiem,skoro Pani szczęscie zależy od krzywdy innych.
wyślij odpowiedź

Autor: Karolina Z 29.04.2011 10:07  
Praca w zerówce przy szkole podstawowej
W każdym zawodzie są czarne owce. BJ to tego przykład. Zawiść aż kipi. Popieram trzech ostatnich przedmówców.
wyślij odpowiedź

Autor: Mariola 22.11.2011 21:48  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Mam pytanie: wolne dni dla szkoły, nauczyciele nie przychodzą do szkoły, zerówka pracuje, oczywiście tylko wychowawcy, pani od religii ma wolne, logopeda również, korekta wad postawy również, w ferie zimowe dostają średnią za nadgodziny, czy tak powinno być?
wyślij odpowiedź

Autor: Irena 23.11.2011 15:46  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Widzę,ze panie z zerówek szkolnych tak "cięzko pracują"a w przedszkolu to pełen luz. Weźcie się kobitki za prace i lepiej nie narzekajcie. Macie długie wakacje, nie to co nauczycielki w przedszkolach.A wiadome jest juz od dawna, ze słabo przygotowujecie dzieci do nauki w szkole.
wyślij odpowiedź

Autor: Mariola 23.11.2011 17:00  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
I kto tu ciągle narzeka, zazdrości? Logopedzi i pedagodzy z Poradni lub bibliotekarze z bibliotek miejskich nie płaczą, że pracują bez ferii, a ich koleżanki w szkołach mają długie wakacje.Po za tym, jeżeli kogoś nie dotyczy ten problem, nie powinien zabierać głosu. Marudzenie nie jest odpowiedzią na moje pytanie.Pytanie dotyczy pracy katechety w oddziale przedszkolnym, czy w ferie pracuje tak, jak n-l oddziału przedszkolnego. U nas nie mamy ferii- 35 dni urlopu.Co oczywiście jest nadal niezgodne z prawem, jesteśmy zatrudnione w szkole.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 23.11.2011 17:07  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Polecam http://www.krakow.znp.edu.pl/pdf/zerowki.pdf
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 27.11.2011 02:07  
Praca w zerówce szkolnej
Pani Aniu,dalej nic nie rozumię. Wszystko się wymija.
Nauczyciel w szkole w zerówce, ma artykuł 42, ale ferii zimowych nie ma?
Przedszkolak jest uczniem - czy nim nie jest?
Pozdrawiam.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania48 14.12.2011 19:59  
Praca w zerówce szkolnej
9 lat pracowałam w przedszkolu, rok pracuję w szkole i mogę powiedzieć, że w szkole jest trudniej. Dodatkowo są stałe godziny nadliczbowe i nie każdy chce mieć dodatkową kasę + 2 godziny z artykułu 42 (czyli tygodniowo mamy 5 godzin więcej niż w przedszkolu). Diagnoza, jasełka, Dzień Babci, Święto Rodziny, Dzień Dziecka - wszystkie uroczystości są na "głowie" jednej osoby. W przedszkolu jednak, wymieniałam się z koleżanką i pomagałyśmy sobie nawzajem. Wycieczki, zebrania - również muszę zorganizować sama. Spacer z dziećmi poza teren szkoły muszę uzależnić od pomocy rodziców. W przedszkolu miałam panią woźną i pomagała bardzo dużo. W szkole jest ciężej pod względem organizacyjnym. Dzieci jednak wszędzie są przekochane. Jeżeli pracę traktuje się jako pasję to nie ma znaczenia gdzie się ją wykonuje.
wyślij odpowiedź

Autor: a 15.12.2011 20:46  
praca w zerówce szkolnej
Ja też mam doświadczenia pracy w przedszkolu i w zerówce szkolnej.To prawda, że w przedszkolu ma się kogoś do pomocy- ja miałam pomoc nauczyciela i z nią organizowałam wszelkie imprezy i wyjścia. Teraz jak pracuję w szkole obowiązuje mnie ten sam zestaw imprez co inne klasy/zwłaszcza klasy I-III/.Dzielimy się zatem obowiązkami np.przygotowaniem dekoracji, inscenizacji,zaproszeń itp.Wyjścia poza szkołę,czy wyjazdy do kina też mamy wspólne.Nie jest źle, myślę, że można się dogadać.
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 16.12.2011 22:05  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Oczywiście, że w każdej placówce można się dogadać, jednak, gdy koleżanki z jednej szkoły zaczynają być inaczej traktowane to zaczyna robić się nieciekawie.Zmiany warunków zatrudnienie n-li oddziałów przedszkolnych (35 dni urlopu), a tak jest już w wielu miastach, nie jest chyba dobrym pomysłem. My z zerówek musimy przychodzić do pustej szkoły,a reszta naszych koleżanek ma wolne. W jednej z zerówek w naszej miejscowości był problem, kiedy na okres ferii zgłosiło się dwoje dzieci, po dwóch dniach wychowawczyni zachorowała i niestety nie było chętnych na zastępstwo wszyscy mieli ferie, ściągali bidną dziewczynę z chorobowego, bo to "tylko przeziębienie". I po co cały ten cyrk z zerówkami? Na podstawie zwykłej opinii Men zmieniono nam umowy. I chociaż naszym pracodawcą jest dyrektor szkoły a nie przedszkola mamy bezprawnie inny wymiar zatrudnienia (nie ma nadal żadnego przepisu prawa regulującego tę sprawę). Wiem, że były odważne dziewczyny, które poszły z tym do sądu i wygrały. Ale niestety w takim wypadku trzeba pozwać swojego dyrektora. A to już trudne. A może pójść wyżej i jeszcze domagać się odszkodowania za zabranie urlopu?
wyślij odpowiedź

Autor: raflezja 19.12.2011 20:32  
A co powiecie na to...
To może ja przedstawię naszą sytuację, która mocno zaskoczyła dzisiaj mnie i moje koleżanki.
Zespół szkół, w nim gimnazjum, podstawówka i oddziały przedszkolne. Dla 3 i 4-latków oddziały 10-godzinne (dawniej była to osobna placówka - przedszkole - ale została "wchłonięta" przez szkołę). Dla 5 i 6-latków typowa "zerówka szkolna".
Dziś dowiadujemy się (nota bene od rodziców...), że w przerwie świątecznej "zerówka" nie będzie pracowała, a opiekę nad dziećmi, których rodzice nie są w stanie im jej zapewnić, będą sprawować panie z przedszkola...
Pytam więc jakim prawem?? Skoro tak się upierają, że są "szkołą" to niech nam nie podsyłają dzieci!
A jeśli dzieci mają być u nas, to wydaje mi się stosownym, aby pani z "zerówki" uczestniczyła razem z nami w dyżurach, jakie sobie ustaliłyśmy na ten czas (jedna z koleżanek z "przedszkola" będzie wówczas na zaległym urlopie, więc tak czy inaczej trzeba było jakoś zagospodarować ten czas, bo nadgodzin nie ma...).

Denerwuje mnie też fakt, że nas, z oddziałów dla 3-4latków traktuje się po macoszemu i w zależności od okoliczności jesteśmy "szkołą" lub "przedszkolem". Kiedy chcieliśmy pomoc dla 3-latków to okazało się, że nam się nie należy, bo jesteśmy szkołą (co najmniej jakbyśmy mieli jakieś "inne" 3latki niż w przedszkolu! Dodam, że jest ich cała grupa, 23 osoby!). Ale kiedy przychodzi do jakiegoś wolnego, to wówczas jesteśmy "przedszkole". Nie wspominając o tym, że rano obstawiamy też (w moim mniemaniu) na lewo świetlicę - bo u nas mało dzieci o 7 to jedna może być na świetlicy... Pozostawię bez komentarza.
Wspomnę jeszcze, że razem z "zerówką" szkolną mamy wspólną koncepcję pracy, wspólny roczny plan pracy...więc jak? Przedszkole i szkoła ma te same dokumenty?

Owszem, w niektórych przedszkolach może i są "cieplarniane warunki" - jak to nazywacie. Pracowałam w 6-oddziałowym przedszkolu, z woźną w każdej grupie, z pomocą u 3-latków.
Ale w takiej placówce jak moja niestety nie ma tak dobrze! Wspomniane toalety też mamy na korytarzu, woźna jedna na dwie grupy, często "zsyłana" do pomocy w kuchni, rady pedagogiczne i szkoleniowe też mamy wszyscy razem - od przedszkola do gimnazjum - co jest paranoją, bo 90% spraw nas nie dotyczy, a siedzimy tam i 6 godzin zdarza się. Nie mówiąc o szkoleniowych, których tematyka dotyczy najczęściej szkoły właśnie...

I na to wszystko jeszcze nam - bez jakiegokolwiek uzgadniania, głupiego pytania o opinię, zwykłej informacji - przysyła się dzieci z zerówki w okresie międzyświątecznym (obawiam się, że i w ferie będzie podobnie).

Na koniec dodam, ze zdarzyło mi się pracować z wicedyrektorką jako zmienniczką, która miała zniżkę godzin i przychodziła tylko po południu (wtedy też u nas odbywają się zajęcia dodatkowe,będące wg Was "chwilą wytchnienia") - pracowałam wiec de facto sama, wszystko było na mojej głowie, bo dyrekcja nie miała na to czasu. Dekoracje, przedstawienia, papierki - tak jak Wy w "zerówkach" szkolnych. Owszem, pod koniec roku byłam niemiłosiernie zmęczona (zwłaszcza, że popołudniami dorabiałam jako niania - stałe godziny dają tę możliwość...). Ale bardzo mi się podobał taki sposób pracy. Wiedziałam, ze za wszystko co robię tylko ja sama biorę odpowiedzialność, pracowałam swoim rytmem i bardzo sobie to chwalę. Więc ja osobiście mogłabym spokojnie pracować w szkolnej zerówce i zapewne poradziłabym sobie (bywałam nie raz też na zastępstwach, w zerówce, w klasach 1-3, w gimnazjum...bo "panie z przedszkola" służą do zapchania każdej dziury :p gorzej by było w drugą stronę...). No ale niestety nie ma takiej możliwości. Zresztą uwielbiam swoje 3-latki :)

Rozpisałam się niemiłosiernie. Ale nie mogę patrzeć na to obojętnie! Są szkołą - niech dzieci nie przychodzą w ogóle a nie podsyłają nam! Są przedszkolem - niech pracują tak jak my!
wyślij odpowiedź

Autor: Ania 19.12.2011 22:13  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Na takie wykorzystywanie nie należy się godzić, może przypomnieć należy kartę nauczyciela- przerwa świąteczna nie jest urlopem nauczycieli ( tylko w ferie zimowe i letnie)to jest czas wolny od zajęć dydaktycznych, jeżeli będą dzieci z kl.0-3, również należy zapewnić im opiekę, ale to już należy do nauczycieli ze szkoły.
wyślij odpowiedź

Autor: raflezja 21.12.2011 14:51  
"niedopatrzenie"
Szczerze mówiąc szlag mnie trafia, bo niestety żadne argumenty nie trafiają... Wygląda na to, że są "równi i równiejsi", bo jakoś w zeszłym roku pani z "zerówki" pracowała razem z nami w przerwie świątecznej i w ferie, potrafiłyśmy się dogadać i nawet każdej udało się wysupłać jeden lub dwa dni wolnego. Tyle, że teraz jest inna pani w "zerówce" a dyrekcja twierdzi, że w zeszłym roku to było "niedopatrzenie"! Fantastyczne "niedopatrzenie" trwało cały rok (bo i dochodził do tego jeszcze okres wielkanocny), a panią, która była w "zerówce" na rocznym zastępstwie za przeproszeniem wycierano sobie wszystkie kąty. Ręce opadają... :(
Ciekawa jestem bardzo, co by było z "zerówką" w naszej placówce, gdyby nie istniały oddziały dla maluchów...? Bo moim zdaniem, to "niedopatrzenie" jest właśnie teraz...w zasadzie ciężko to nazwać niedopatrzeniem, skoro jest celowe...

Ja tam nie zazdroszczę nauczycielom ze szkolnych "zerówek" - zwisa mi i powiewa, ile mają urlopu, wolnego itd. Jak chcą, niech sobie będą szkołą, a nawet uniwersytetem! :p Ale dlaczego ja mam się zajmować ich dziećmi?
Zastanawia mnie kwestia formalna w tej sprawie - na jakiej podstawie mamy brać odpowiedzialność za te dzieci...?
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 21.12.2011 19:49  
Praca w zerówce w szkole podstawowej
Pracuję w szkolnej "zerówce" od dwóch lat bez ferii, chociaż wcześniej miałam klasy I-III i jestem zatrudniona przez dyrektora szkoły, zabrano mi urlop. Ale, co ciekawe nie dotyczy to pani od religii, korekty wad postawy, logopedy, one nie muszą przychodzić w czasie przerwy świątecznej, ani w ferie, chociaż mają sporo godzin w naszych oddziałach przedszkolnych. Oczywiście dzieci niewiele 1 lub 2, szkoda wody, prądu i naszego czasu, warsztat pracy mamy w domach. I też się zastanawiamy, kiedy przyślą nam dzieci z klas młodszych.
A teraz w sprawie "niedopatrzenia" - jest świetne forum dyrektorów i pracowników oświaty- oskko.Polecam, ciekawa lektura. Kiedyś można było tam pisać, zadawać pytania. Teraz niestety nie da rady, ale jest możliwość, można wysłać pytanie na adres marek.plesniar@oskko.edu.pl. Trzymam kciuki.
wyślij odpowiedź

Autor: alutka 29.06.2012 21:13  
dyżur wakacyjny
mam pytanie - czy nauczyciel pracujący w szkole w zerówce ma obowiązek iść na dyżur do pobliskiego przedszkola. Bardzo prosze o radę bo nie wiem co zrobić.
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 30.06.2012 15:25  
Odp: dyżur wakacyjny
Najlepiej zapytać prawnika, ale wydaje mi się, że jest możliwa taka forma oddelegowania do pracy, bo w wakacje zerówka szkolna nie pracuje, a Pani ma jako nauczyciel oddziału przedszkolnego 35 dni urlopu w roku.
Tyle że Pani pracodawcą jest szkoła, a nie jakieś przedszkole, więc podejrzewam, że trzeba wyrazić zgodę. Inaczej może Pani dni poza urlopem spędzać w szkole- np. przygotowując salę na przyjęcie dzieci od września.

A najlepiej to wykorzystać urlop tyle, ile można i zwyczajnie iść na zwolnienie, i po kłopocie, choć to może nie do końca uczciwe (a w nosie z taką uczciwością;)
wyślij odpowiedź

Autor: x 01.07.2012 07:48  
paranoja
Zupełną paranoją jest dla mnie to, że w jednej szkole, w której odbywa się dyżur wakacyjny- w tym samym czasie pracują nauczyciele oddziału przedszkolnego (w ramach swojej pensji) i nauczyciele pozostali (za dodatkowe wynagrodzenie)w ramach akcji "Lato w mieście".
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 01.07.2012 08:53  
Odp:paranoja
Bo my zawsze byłyśmy traktowane jak osoby drugiej kategorii, chyba to zauważyłaś. Nasza praca jest olewana i niedoceniana. Nie dostrzegałam tak ostrych dysproporcji kiedy pracowałam w wielooddziałowym przedszkolu, uwielbiałam tę atmosferę, organizację, ale niestety musiałam zmienić miejsce zamieszkania i znalazłam pracę w przedszkolu zlokalizowanym przy szkole. Przeżyłam szok i nadal nie mogę wyjść z "podziwu", w jaki sposób postrzegane jest przedszkole w takiej placówce. Liczy się tylko szkoła, przedszkole żyje jakby swoim życiem i o wszystko muszę troszczyć się sama. Mam bardzo dużo dzieci (grupa mieszana), dziewczyny mają po kilka osób w klasach, ale to ona pracują, to ich wysiłki się docenia. Wczorajsza sytuacja jest jedną z wielu: na zakończenie roku szkolnego dyrektorka w ramach podsumowania nadzoru pedagogicznego dziękowała nauczycielom za całoroczną pracę. Każdy usłyszał coś dobrego,ja nie. Dziewczyny ze szkoły nie wytrzymały i upomniały się o mnie, a ja poczułam się jak żebrak. Bo dla mnie wymuszona pochwała nie ma żadnej wartości. Tym bardziej, że pracuję z zapałem, kocham swoją pracę i dzieciaki. Na szczęście od rodziców i przedszkolaków otrzymałam mnóstwo ciepłych słów, mamy dziękowały mi za to, że nie odeszłam z placówki (miałam taki zamiar) bo dzieci tak mnie lubią. A ja tak naprawdę żałuję. Bo atmosfera w pracy jest bardzo ważną sprawą i jeśli człowiek jest niedowartościowany i pomijany to motywacja też spada.

No to sobie ulałam trochę żółci, mam nadzieję, że mi wybaczycie...
wyślij odpowiedź

Autor: Beti 25.09.2012 20:45  
Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
witam czytam co Panie twierdzicie o pracy, ja tez pracuję w zerówce szkolnej na wsi. Przychodzą do mnie dzieci, które do tej pory nie uczęszczały do przedszkola i niestety nic nie potrafią. Bo rodzice coraz mniej czasu poświęcają swoim dzieciom. Dlatego bardzo zabolała mnie opinia, że w zerówce szkolnej dzieci nie są przygotowywane do szkoły. Co roku odwalam kawał roboty. Moje dzieci nie mają żadnych podstaw, a ja w ciągu roku muszę nadrobić wszystko czego inne dzieci naucza się w przedszkolu. Nasza praca jest ciężka, a my nie do końca jesteśmy docenianie, więc czy w szkole czy w przedszkolu - wszystkie jesteśmy dobrymi nauczycielkami. I wszystkie zasługujemy na taki sam szacunek:)
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka z powołania 10.10.2012 16:38  
Odp:Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Popieram całym sercem moją przedmówczynię. Również pracuję w "zerówce" przy szkole. Faktycznie dzieciaki przychodzą do nas zupełnie "zielone" pod względem społecznym i intelektualnym. W tym roku mam nawet chłopca, ktory nie potrafi jeść - nigdy nie zjadł prawdziwego obiadu (ani zupy, ani drugiego dania), w domu je suchy chleb lub chleb z czekoladą i oczywiście bez skórek,bo nie lubi - jak twierdzi mamusia, więc o używaniu kredek czy nożyczek nie ma o czym mówić. Dzieciaków mam 27 i niektóre naprawdę wyrwane mamusiom spod spódnic, niepotrafiące się ubrać i manualnie funkcjonujące jak 3latki. A My - rzekome lenie w zerówkach szkolnych musimy ich nauczyć w rok tego co w przedszkolach jest uczone w trzy lata i nadrobić jeszcze zaległości niezaradnych rodziców. A co do rodziców to nie muszę pisać, że jest gorsza udręka niż z tymi zamarkanymi dzieciakami. Nie będę już wspominać o dogłębnie i rzetelnie przeprowadzonej diagnozie GSZ i programie naprawczym itp. Ale dużo pisania. Dziękujmy tylko kolejnym naszym paniom ministrom za "genialne" pomysły i reformy. Amen
wyślij odpowiedź

Autor: B.W. 16.10.2012 16:27  
odp.
Pracuję w wiejskim przedszkolu przy Gimnazjum. Na obiady codziennie z dziećmi muszę wychodzić 10 min. wcześniej, bo stołówka jest oddalona o około 300 metrów od oddziału. I tak sobie przy okazji "załatwiam" spacerek, ale dzieci muszę ubrać jak na długie wyjście.Oczywiście w stołówce się muszą rozebrać, potem znowu ubrać. Po powrocie z obiadu rozbierają się i tak w kółko. Nie wspomnę o języku, który owładnął naszą polską młodzieżą i, którą na codzień posługują również w stołówce. W czasie ferii zimowych nie ma posiłków, sale są nieogrzewane, szukam sobie pracy fizycznej, żeby nie zamarznąć, ale kogo to obchodzi? A po feriach w cudownych, polarnych warunkach,na zwolnienie lekarskie też nie mogę pójść, ponieważ nie ma mnie kto zastąpić.Pracując w przedszkolu, mogłam sobie pozwolić na zwolnienie, teraz nie ma o tym mowy.Kocham moją pracę, ale jak długo jeszcze wytrzymam?
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 18.10.2012 17:11  
odp.
Proszę pani w tym roku mam grupę 5-6 latków i wszystkie ubierają się same. Jedynie pomogę zapiąc jakiś guzik, poprawie czapkę itp. Więc prosze nie pisac bzdur, że pani ubiera i rozbiera dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 18.10.2012 19:38  
Odp:Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Kobitki jak wam nie pasuje praca w szkolnych zerówkach to czemu tam pracujecie? Ktos was siła trzyma? Tylko narzekacie i robicie z siebie męczennice. Zwolnijcie sie a szybko znajda się chetne nauczycielki do tej według was ' pracy ponad ludzkie siły"
wyślij odpowiedź

Autor: aneta 28.02.2013 10:14  
praca w zerówce
Nie mogę czytać tych komentarzy. Co jedna to bardziej pokrzywdzona. Nie podoba się praca z dziećmi,to poszukaj sobie nowej. Nie ma ludzi niezastąpionych! Ludzie dzisiaj naprawdę tyrają ciężko fizycznie, matki całe dnie nie widzą dzieci, ojcowie wyjeżdzają zagranicę żeby utrzymać rodzinę. Też jestem nauczycielką, czasem nie jest lekko, ale uważałam i słuchałam profesorów na studiach, że lekko nie będzie. Jeśli takie zmęczone i wypalone jesteście zwolnijcie miejsca młodym.
wyślij odpowiedź

Autor: B. 28.02.2013 15:13  
Do Anety.
A droga pani Aneta tez będzie kiedys stara i nieraz usłyszy "zwolnij się i zrób miejsce młodym" Co za nietakt . Ja mam w pracy do czynienia z młodymi takimi prosto po szkole i stwierdzam koszmar. Nic z siebie nie daja a ciagle zmeczone. Zanim się coś napisze to prosze się zastanowić, bo czas szybko leci i zanim się pani obejrzy bedzie miała 60 lat i młode nauczycielki będa na pania patrzec wilkiem. Ja mam 45 lat a werwy, zapalu i pomysłów za kilka młodych.
wyślij odpowiedź

Autor: przedszkolanka 03.03.2013 17:25  
Odp:Do Anety.
Mam pytanie do Pani B. Pani od razu umiała pracować, pracy przecież trzeba się uczyć. Młodzi po szkole muszą się tego uczyć. Ma pani dzieci? A chciałaby Pani, aby ktoś powiedział na pani dzieci, koszmar, tak po prostu nie dając żadnej szansy na naukę. Dawać dobry przykład, to nasze zadanie nie tylko własnym dzieciom, ale całej młodszej generacji. Pozdrawiam. Też mam 45 lat. Nigdy jednak nie potępiam młodych. Są naszą wielką nadzieją.
wyślij odpowiedź

Autor: B. 03.03.2013 18:04  
Odp:Do Anety.
Pisze pani,ze młodzi sa naszą wielka nadzieją, oczywiscie,ze tak Sama jestem matka 21 - letniej studentki . Według tego co pisze Aneta to taka jak pani czy ja powinnismy ustapic miejsca młodym. No tak ale kto wówczas zapracuje na tych młoduych np. na studia mojej córki. Nie rozumiem pani pretensjonalnego tonu wypowiedzi. Czy pani rzuci prace ot tak dla jakiejs młodej kobiety po studiach? Czy czuje sie pani gorsza, wypalona?Ja młodych nie potepiam, ale potepiam brak szacunku dla starszych od siebie. Skoro ktos ma 45 czy wiecej lat top musi zejść im z drogi i nie blokowac etatów.? Czy to normalne myslenie?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 04.03.2013 16:36  
wstyd
Bardzo zabawne w tym wątku jest to przekomarzanie się pań nauczycielek czy gorzej jest w wiejskim przedszkolu, czy z zerówce szkolnej. Wstyd drogie panie. Macie przywileje, na które składa się całe społeczeństwo (m. in. my rodzice), w zamian za to musimy czytać na forach takie rzeczy.
wyślij odpowiedź

Autor: Anna 24.04.2013 08:27  
W przedszkolu łatwiejsza praca?
Cieplarniane warunki w przedszkolu? Ja mam grupę mieszaną od 2,5 do 5l. Żadnej pomocy. Toaleta na końcu korytarza. Jakoś żyję i nie płaczę z tego powodu! Jeśli chodzi o zerówkę w mojej placówce są to o wiele lepsze warunki pracy.Pracuję 25 godz.tygodniowo i dostaję mniejszą pensję niż koleżanka z zerówki(mamy ten sam stopień awansu).Cały etat w przedszkolu,w którym pracuję to 30 godz.tygodniowo,a w zerówce 25.I co z tego? I tak wolę pracować z maluchami. Niech każdy robi to, co daje mu satysfakcję,a nie patrzy tylko na kasę i dni wolne.
wyślij odpowiedź

Autor: marta 27.08.2013 16:43  
pytanie
Witam, pracuje w zerówce przy szkole. W tym roku miałam tylko miesiąc wakacji w sierpniu normalnie uczęszczałam do pracy. Normalnie pracowałam natomiast moja wypłata to tylko czysta pensja bez dodatków żadnych(masakr). Czy ktoś może wie dlaczego taka? bo moja pani księgowa nie wie, w sekretariacie nie wiedzą, nie mogę znaleźć żadnych info. Dodam, że kol,kt pracują w zerówce w przedszkolu(czyli dzieli nas tylko budek) dostały normalne pensje!!
wyślij odpowiedź

Autor: Eliza 28.08.2013 08:36  
Odp:wstyd
No to nie czytaj, nikt nikomu nie każe. Ja też pracuję w przedszkolu, przywileje żadne mnie nie dotyczą bo pracuję z KP, ale nie wypowiadam się w się w taki sposób - moja strata. W Twoich wypowiedziach mamo przedszkolaka aż zieje nienawiść do nauczycielek w przedszkolu. Takie same przywileje dotyczą nauczycieli w szkołach, ale oni to już wykształceni bardzo, więc należą im się prawda? Tylko w przedszkolu pracują zwykłe opiekunki, więc jakim prawem traktuje się jak prawdziwych nauczycieli, nie?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 30.08.2013 22:32  
Odp:Odp:wstyd
Podyskutowała bym z panią, ale kompleksy przez panią przemawiają.
wyślij odpowiedź

Autor: Eliza 31.08.2013 08:32  
Odp:Odp:Odp:wstyd
I tu się Pani myli. Jeśli ktoś lubi swoją pracę to nie musi się czuć zakompleksiony. Ja mam etat w przedszkolu, dodatkowo 1/4 w szkole i nigdy nie zamieniłabym maluchów na szkołę. Tu czuję się jak ryba w wodzie - może też dlatego, że oprócz fantastycznych dzieciaków współpracuję z ich równie wspaniałymi rodzicami. Na szczęście Pani do nich nie należy.
wyślij odpowiedź

Autor: tata 23.09.2013 22:52  
Odp:Odp:wstyd
Pytanie do Pani Elizy. Czy wie Pani z którego roku jest ustawa KN?
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 24.09.2013 06:26  
Odp:Odp:Odp:wstyd
Tak, ustawa KN jest z 1982 r. Oczywiście to ustawa pierwotna, jest do niej wiele nowelizacji jak do ustawy o systemie oświaty.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 24.09.2013 19:46  
Odp:Odp:Odp:wstyd
Dobre pytania tata. Myślę jednak, że jeżeli ktoś pisze w ten sposób, że "Takie same przywileje dotyczą nauczycieli w szkołach, ale oni to już wykształceni bardzo, więc należą im się prawda?", to myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu.
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 24.09.2013 20:18  
Odp:Odp:Odp:Odp:wstyd
Iiiiiiiiiiii? Tylko tyle? Czy ja wdaję się w jakąkolwiek dyskusję?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 29.09.2013 18:39  
Odp:Odp:Odp:Odp:wstyd
Mój ostatni wpis był do "taty" raczej. To chyba jasne.
wyślij odpowiedź

Autor: .,.,.,., 29.09.2013 19:40  
Odp:Odp:Odp:Odp:wstyd
Raczej czy jasne? Niech sie paniusia zdecyduje.
wyślij odpowiedź

Autor: Eliza 29.09.2013 20:35  
Odp:Odp:Odp:Odp:Odp:wstyd
No nie domyśliłam się, za trudna zagadka była. Ale teraz już wiem, dzięki za wyjaśnienia o wszechwiedząca.
wyślij odpowiedź

Autor: M. Marcin 11.11.2013 21:31  
opinia zwyklej matki
Niesamowita dyskusja.... jestem tylko mamą normalnie pracujaca 8 h dziennie ( 10 h z dojazdami do /z pracy) i tak sie zaztanawiam dlaczego nie wpadlam na pomysł zostania nauczycielką przedszkola/ szkoły. W pracy ciężkiej ( tak drogie panie Wasza praca łatwa nie jest ale w jakiej pracy lekko jest?)byłabym jednak krocej i dla moich dzieci czasu byloby jednak więcej. Dodatkowo odpadł by chociaz czesciowo problem ferii, wolnego przed po ,swietach itp.
wyślij odpowiedź

Autor: Eliza 12.11.2013 06:11  
Odp:opinia zwyklej matki
Tego to ja nie wiem, każdy ma wolną wolę, mogła Pani zostać nauczycielką przedszkola. Niestety pocieszę Panią, w przedszkolu nie ma wolnych dni w czasie ferii i dni przed- i poświątecznych (tak przynajmniej jest u mnie, pracuję wtedy normalnie)a po wyjściu z pracy musiałaby Pani wypełnić furę nikomu niepotrzebnych papierków i trudno ten czas nazwać czasem przeznaczonym dla rodziny.
wyślij odpowiedź

Autor: Gosia 25.08.2014 17:41  
jaka dokumentacja w zerówce?
Witam, zaczęłam pracę w zerówce szkolnej. Zastanawiam się czy poza dziennikiem, diagnozą, obserwacją, planami miesięcznymi, przygotowaniem gotowości szkolnej wykonuje się jeszcze jakąś dokumentację? Gdzie szukać ewentualnie takich informacji odnośnie dokumentacji?
Wiem, że nauczyciele szkoły piszą plany roczne pracy czy rozkłady materiału. Czy w zerówce też coś takiego jest? Dziękuję za pomoc
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 29.08.2014 08:17  
Odp:jaka dokumentacja w zerówce?
A czy to jest rzeczywiście zerówka, czy przedszkole? Bo od tego wiele zależy. Przedszkole jako oddzielna placówka jedynie funkcjonująca przy szkole ma obowiązek prowadzić masę papierków, z reguły wykonuje to nauczyciel.
wyślij odpowiedź

Autor: Eve 27.09.2014 17:41  
Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Pracuję w zerówce w szkole i nie zgadzam się,że źle przygotowuję dzieci do szkoły. Moje zdanie podpieram opiniami rodziców dzieci ( z kilku lat wstecz),które poszły z zerówki w której uczę do klasy I.Rodzice są zadowoleni z wiedzy w jaką je wyposażyłam.Zapisują swoje młodsze pociechy do mnie do zerówki. Uważają- ja też, że to właśnie przedszkola nie przygotowują dzieci do szkoły, tak jak powinny. Dzieci przychodzące do mnie do zerówki nie mają pojęcia o podstawowych zasadach i normach, jakie 5-6 letnie dzieci powinny posiąść.Nie wspominając o minimum umiejętności, jakie powinny posiąść w przedszkolu.Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: Renata 28.09.2014 15:31  
Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
O RANY CO ZA BZDURY PANI WYPISUJE. jAK PANI NIE WSTYD.PRAWDA O ZARÓWKACH JEST TAKA, ZE TAM NIC SIE NIE DZIEJE, NIE PRZYKŁADACIE SIEĘ DO PRACY, NICZEGO NIE UCZYCIE DZIEXCI A WYSTEPY ARTYSTYCZNE SA NA POZIOMIE ŻŁOBKA.W PRZEDSZKOLU DZIECI UCZA SIE WSZYSTKIEGO CZEGO NIE DA SIE POWIEDZIEĆ O ZERÓWKACH PRZYSZKOLNYCH. RODZICE, KTÓRZY MIELI DZIECI W PRZEDSZKOLU A ZBIERAJACY JE DO ZERÓWKI STRASZNIE ŻAŁUJA I SA ZAĄŁMANI BRAKIEM POZIOMU. ZERÓWKI TO TAKIE ROCZNE PRZECHOWALNIE.KIEDY CHODZIMY NA WYSTĘPY ARTYSTYCZNE TO NASZE 3- LATKI LEPIEJ SIE PRZEZENTUJA NIZ SZKOLNI ZERÓWKOWICZE.ZERÓWKI PRZY SZKOŁACH POWINNY BYĆ LIKWIDOWANE.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 28.09.2014 21:40  
Odp:Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Droga Renato - nie ma nic gorszego niż stereotyp. Tym się kierujesz w swoich osądach. I nie ma nic gorszego niż szkalowanie nauczyciela przez nauczyciela w imię nie wiadomo czego - pewnie chodzi o podniesienie swojego ego. Lepiej się poczułaś po napisaniu tego postu? Nie ma się co dziwić, że rodzice są tak anty nastawieni do nauczycieli przedszkolnych, skoro sami między sobą toczymy nieustanne walki i udowadniamy, kto lepszy. Przykre.
wyślij odpowiedź

Autor: Lukrecja 30.09.2014 09:20  
Odp:Odp:Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Myślę,że Renata poczuła się urażona i zareagowała w klasyczny sposób "najlepszą obroną jest atak". Prawda jest taka,że praca nauczycieli przedszkola jest systematycznie deprecjonowana między innymi przez nauczycieli szkolnych, oczywiście nie wszystkich, ale jednak. Oczywiście nie można generalizować, bo i w przedszkolach i w szkołach zdarzają się dobrzy i źli nauczyciele, tacy którzy pracują z pasji i tacy, którzy odwalają pańszczyznę a dzieci to dla nich zło konieczne. Zatem szanujmy się nauczyciele! I powiem jeszcze coś, co spowoduje burzę: uważam, że rynek nauczycielski powinien zostać uwolniony od karty nauczyciela, a nauczyciele powinni być dobierani na zasadzie jakości świadczonej pracy. Uważam,że karta nauczyciela w wielu przypadkach sprzyja patologii, ale to moje osobiste zdanie.
wyślij odpowiedź

Autor: tomcug 30.09.2014 21:28  
Odp:Odp:Odp:Odp:Praca w zerówce w szkole podstawowej
Zgodzę się z Tobą, Lukrecjo, ale ja przeczytałam post Renaty kilka razy i aż włos zjeżył mi się na głowie - tak jest naładowany agresją. Nie ma tylko dobrych przedszkoli i tylko złych zerówek - to zależy wyłącznie od ludzi, którzy tam pracują.

To, że nasza praca jest mocno deprecjonowana przez nauczycieli szkoły to też prawda, nie chce mi się rozwodzić na ten temat, bo sama pracuję w przedszkolu zlokalizowanym przy szkole - wiem więc o czym piszę. Ale żeby nauczycielka przedszkola tak wypowiadała się o swoich koleżankach - dla mnie to przykre i żenujące.

Co do karty - zgadzam się, sama zresztą jestem zatrudniona z KP, karta mnie nie dotyczy i tak powinno być zarówno we wszystkich szkołach jak i przedszkolach.
wyślij odpowiedź

Autor: ka 16.10.2014 16:06  
ka
Po co ta nagonka na siebie nawzajem.
Nauczyciel przedszkolaa czy inny kazdy nauczyciel tak samo skonczyl studia wyzsze i ma przygotowanie do zawodu. Niesprawiedliwoscia jest traktowanie nierowne nauczycieli przedszkola. Jezeli pracuja wiecej i maja krotszy urlop powinni wwiecej zarabiac, albo pracowac tyle samo co kazdy inny nauczyciel i miec tyle samo wolnego.
wyślij odpowiedź

Autor: iza 27.11.2014 18:19  
co z urlopem w zerowkach?
Nurtuje mnie pytanie, czy pracując w zerówce w szkole gdzie jest kilka grup zerówek dyrektor może straszyć wymiarem urlopu 35 dni jak mają n-le przedszkoli (czyli praca w ferie, wakacje, itp.), tylko 1 nauczycielowi czy do pracy powinni przychodzić wszyscy nauczyciele grup zerówkowych? Powód niezadowolenie z pracy tego n-la i za karę ma on pracować w dni wolne :(.
wyślij odpowiedź

Autor: iza 27.11.2014 18:20  
co z urlopem w zerowkach?
proszę o odpowiedz na forum
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###      #    #         #####  
  #   #    ##    #    #   #     # 
 #     #  # #    #    #   #     # 
 #     #    #    #    #    ###### 
 #     #    #    #######        # 
  #   #     #         #   #     # 
   ###    #####       #    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp