MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
FORUM NAUCZYCIELSKIE

Forum > FORUM NAUCZYCIELSKIE > Kiedy przysługuje pomoc wychowawcy?
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Wiktoria 18.04.2007 23:02  
Kiedy przysługuje pomoc wychowawcy?
Bardzo proszę, żeby ktoś podał mi jakiś przepis, rozporzadzenie, które mówi dokładnie, w jakiej sytuacji nauczycielowi w przedszkolu przysługuje ktoś do pomocy (woźna oddziałowa czy pomoc wychowawcy).Obecnie pracuję w oddziale mieszanym 3-5latki i w naszej placówce nie ma nikogo z personelu, kto miałby w zakresie obowiązków jakąkolwiek pomoc przy dzieciach. Same karmimy dzieci,roznosimy talerze, rozbieramy do leżakowania, wysyłamy do toalety bez opieki, bo przecież musimy zostać z większością na sali. Oczywiście o wyjściu na spacer nawet nie ma mowy, no bo jak? W przyszłym roku będziemy mieć dwa oddziały: 3-4latki i 5-6latki. Właśnie dowiedziałam się, że jestem przydzielona jako wychowawca maluszków i ogarneło mnie przerażenie. Nasz dyrektor (należymy do zespołu szkół (przedszkole, podstawówka, gimnazjum) ciągle nas zbywa, kiedy regularnie prosimy go kogoś do pomocy. Mówi, że sie nie da, że nie ma pieniędzy, że musimy sobie jakoś radzić. Ale ileż można? Kto bedzie odpowiadał, jezeli wydarzy się jakiś wypadek? Przcież nie jestem w stanie zapewnić dzieciom właściwej opieki. Potrzebuję jakiegoś rzeczowego argumentu do dyskusji. Proszę pomóżcie - może ktoś z was miał podobny problem i udało się go rozwiązać
wyślij odpowiedź


Autor: magda przedszkolanka 19.04.2007 15:36  
Odp:Kiedy przysługuje pomoc wychowawcy?
o ile dobrze się orientuję, to pomoc nauczyciela (pomoc wychowawców do maluchów) przysługuje gdy w odzdziale jest zapisanych więcej niż 10 dzieci 3 letnich, ale to tylko mi się wydaje, nie znam przepisu, zaskoczona jestem z kolei brakiem woźnej, ta powinna być w każdej grupie, słyszałam że czasami Organ Prowadzący szuka oszczędności i przydziela 1 oźną do 2 odzdziałow, nie słyszałam i nie mieści mi się w głowie by na grupę nie było ZADNEJ wożnej, to kto w takim razie rozkłada te leżaki, sprząta sale???!!!!, przydałaby się wam jakaś kontrolaz kuratorium!!!!, myślę że sama wiele nie wskurasz, a norobisz sobie kłopotu, powinniście tę sprawę koniecznie poruszyć na RP, albo jeszcze lepiej poprosić rodziców by to poruszyli na Radzie Rodziców, przecież tu chodzi o bezpieczeństwo, zdrowie i prawidłowy rozwój dzieci!
wyślij odpowiedź

Autor: Wiktoria 19.04.2007 20:02  
Odp:Odp:Kiedy przysługuje pomoc wychowawcy?
Sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna i co ciekawe, dziwią się temu również moje kolezanki pracujace w innych przedszkolach w naszej gminie. W tym roku jesteśmy placówką dwuoddziałową, a czasami mamy trzy oddziały (jezeli są dwie zerówki). W każdej grupie 25 dzieci. Pracuje u nas jeszcze kucharka, intendentka (na trzy czwarte etatu) i pomoc kuchenna, która ma w zakrasie obowiązków posprzatać po południu sale,umyć podłogi oraz rozłożyć i złożyć leżaki. I tyle. Całą resztę robimy same. Oczywiście, jezeli ja muszę iść do ubikacji, proszę którąś z tych pań o przypilnowanie dzieci, ale na nic wiecej nie mogę liczyć. Spotykamy się z kolezanką w południe i ta, która ma na rano zamiast wyjść po skończeniu zmiany, pracuje jeszcze przynajmniej godzinę, bo przecież wiadomo, ze to najtrudniejsza pora - trzeba rozdać talerze, pomóc dzieciom przy jedzeniu, przypilniować w toalecie, położyć na leżaki i jeszcze uważać,żeby ktoś się nie zapodział, bo prawie przychodzą rodzice po zerówkowiczów, a do łazienki dzieci idą przez korytarz, który jest jednocześnie szatnią i jest w nim bezpośrednie wyjście na zewnątrz. Po prostu koszmar! Już nie wyrabiamy ani fizycznie ani psychicznie. Kiedy czasami jedna z nas musi rzeczywiście wyjść punktualnie, to ta druga nie wie jak się nazywa.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa Duda 29.04.2007 15:08  
Odp:Kiedy przysługuje pomoc wychowawcy?
Czynności typu rozkładanie talerzy, sprzątanie ich u nas należy do intendentki.Czasami karmimy niejadki. Leżaki rozkłada sprzątaczka, pomaga dzieciom się ubierać i rozbierać na spacer i po spacerze oraz na leżakowanie.
Każdy pracownik podpisuje przydział czynności sporządzony przez dyrektora zgodny z kartą nauczyciela i ustawą o systemie oświaty oraz statutem- nauczyciel.
Inni pracownicy tezmaja przydziały czynności, bo skąd wiedza co maja robić?
Jeżeli nie to dyrektor do zwolnienia.
wyślij odpowiedź

Autor: Wiktoria 29.04.2007 23:58  
Ciąg dalszy moich żali
Mocne słowa - te na końcu, ale coś w tym jest. Kiedy zaczęłam tam pracować i mówiłam, że to dziwne,że nikt nie ma w zakresie obowiązków jakiejś pomocy nauczycielowi, a wręcz przeciwnie nauczycielki robią to ,co nie powinno do nich należeć i to nie czasami, w ramach normalnej koleżeńskiej pomocy, ale na codzień, to panie z kuchni były bardzo urażone. Poskarżyły się dyrektorowi, że ciężko się ze mną pracuje, że nic mi nie pasuje. Dyrektor w rozmowie ze mną i moją zmienniczką przyznał mi rację. Podjął , z tego co pamiętam jakąś nieudolną próbę rozmowy z personelem, ale został zakrzyczany. Nam powiedział: "Musicie się jakoś dogadać, ktoś musi ustąpić". No i tak to trwa. Niby to mądrzejszy ustępuje, ale co z tego ma? I nie chodzi mi tu nawet o zmęczenie, ale naprawdę o bezpieczeństwo dzieci, bo przecież pochłonięta czynnościami, które powinien wykonywać ktoś inny, nie zawsze mogę dobrze robić to, co do mnie należy.
wyślij odpowiedź

Autor: Helena 14.05.2008 22:38  
Odp:Ciąg dalszy moich żali
Witam, czytam i nie dowierzam, prosze sięgnąć do aktów prawnych mówiących o obowiązkach nauczyciela przedszkola -Karta Nauczyciela oraz Ustawa o systemie rozwoju Oświaty, i oprzeć swoje roszczenia o obowiązujace prawo. Nauczyciel ma sprawować opieke przede wszystkim nad dziećmi, a nie nosić talerze, personel kuchenny zawsze jest oporny na robotę. Ale jak dojdzie do wypadku prokurator zapyta nauczyciela gdzie był w chwili wypadku i dlaczego nie zapewnil stosownej opieki i nic go nie ochroni. Na piśmie prosze sformulowac swoje obawy i przez dziennik przesłac szefowi. A pomoc nauczyciela przysługuje gdy w grupie jest 25 dzieci 3 letnich. Pozdrawiam i sensownie prosze zawalczyć o swoje prawa.
wyślij odpowiedź

Autor: madik 17.05.2008 14:21  
Odp:Odp:Ciąg dalszy moich żali
U mnie w przedszkolu jest podobnie. Często nauczyciele roznoszą talerze, sprzątają po obiedzie. Bywało, że dzieci były same w sali -bo nauczyciel odtransportowywał talerze do kuchni. Teraz jest trochę lepiej bo mamy dwie stażystki (ale i tak nie jest lekko). Grunt to podział obowiązków.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
   ###     #####    #####    #####  
  #   #   #     #  #     #  #     # 
 #     #        #        #  #       
 #     #   #####    #####   ######  
 #     #  #              #  #     # 
  #   #   #        #     #  #     # 
   ###    #######   #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp