MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK

Forum > O PRACY PRZEDSZKOLI I NAUCZYCIELEK > przedszolanka wymierza kare poprzez ciagniecie za uszy
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: janek terek 16.03.2009 12:06  
przedszolanka wymierza kare poprzez ciagniecie za uszy
wczoraj moj syn powiedział mi jak nowa pani za kare ciągała za uszy jego i jego kolege ,jestem w szoku ze cos takiego zaszlo ,nie wiem co mam zrobic z tym dziecko ma cztery i pół roku ,jest to przedszole publiczne czy przepełnienie ,moze niska placa moze miec wpływ na zachowanie nauczycielki ?moj dzieciak ma problemy z uszami z powodu czestych zapalen bedzie miec wkrotce operacje ,jestem w szoku bo z zona nigdy nie karałem silowo dzieciaka ,czy mam isc z tym do dyrektorki czy czekac drugi taki akt agresji wobec dziecka? prosze o pomoc
wyślij odpowiedź


Autor: Agata 17.03.2009 11:32  
ciąganie za uszy
To niewątpliwie przemoc fizyczna, zabroniona! Może po prostu zacznie pan od rozmowy z nauczycielką. I mimo, ze chyba nic jej nie tłumaczy, warto poznac jej zdanie. Rozmowa z dyrekcją to drugi krok. Rodzice muszą stac po stronie swoich dzieci, bo one nam ufają.
wyślij odpowiedź

Autor: Hania 17.03.2009 14:25  
przemoc w przedszkolu
Jakakolwiek przemoc w stosunku do dziecka jest przejawem słabosci dorosłego. Nauczycielka nie moze, nie ma prawa używać przemocy w stosunku do dzieci i nic jej nie tłumavzy jeśli to robi. Są inne sposoby na "utemperowanie" dziecka, dzieci.

Powinien Pan zacząć od rozmowy z nauczycielką, nie czekac na kolejny sygnał od dziecka tylko od razu reagować. Być może dziecko ma bują wyobraźnię i to sobie wymyśliło, ale lepiej reagować niz nie robić nic. Być może inni rodzice zauważyli jakieś niepokojące sygnały. Najwazniejsze jest aby rozmawiać, przedstawić nauczycielce swoje racje i jeśli okaze się, że faktycznie stosuje kary cielesne w stosunku do dzieci to należy zdecydowanie Jej to wyperswadować, jeśli to nie przyniesie efektu to interweniować u dyrekcji. Nie mozna tego zostawić i zapomnieć.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 17.03.2009 16:26  
nauczycielka
owszem owszem nalezy porozmawiac najpierw z nauczycielem, dzieci rowniez maja tendencje do wymyslania albo ubarwiania, Nie bronie kolezanki po fachu,ale bylam swiadkiem jak dziecko mowilo mamie,ze Pani wozna je pobila, powiedzialo dramatyczna historie... a Pani wozna tylko pokazala dziecku miejsce, do ktorego nalezy sie zalatwic.........
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 2 03.05.2009 20:32  
nauczycielka
Oczywiście jak zawsze nauczycielka jest winna , któż by inny, dzieci oczywiście nie kłamią, czyli należy zawsze im wierzyć. Historyjki, właściwie prawda, (bo przeciez są zawsze prawdomówne), o domu rodzinnym- biciu przez rodziców, awanturach należy traktować poważnie Powinniśmy zacząć interweniować, bo to ze strony rodziców dzieje się im krzywda.
wyślij odpowiedź

Autor: nz 03.01.2010 16:15  
nauczycielka zmuszająca
Historia prawdziwa. Przychodzi mama i mówi, ze dziecko nie lubi chodzić do przedszkola bo zmuszam go do jedzenia. Byłam w szoku bo zmuszanie kojarzy mi się z wkładaniem łyżki do buzi kiedy dziecko nie chce, a takich praktyk po prostu nie urządzam. Spytałam więc biedne dziecko jak zmuszam go do tego jedzenia, a chłopiec powiedział, że mówię: Tomek, jedz.
Od tego czasu nie zmuszam dziecko - nie mówię, żeby jadło.
wyślij odpowiedź

Autor: absens carens 12.04.2010 20:53  
Odp:nauczycielka
Dziś zapytałam córkę (3,5 roku) co jej się stało w uszko (wyraźne zasinienie) - powiedziała, że się uderzyła w domu. Wiem, że wychodząc z domu siniaka nie było, a po powrocie był.
Po dłuższych rozmowach o tym, że nikt nie może jej krzywdzić i może mamie i tacie powiedzieć jeśli coś się dzieje przyznała, że ciocia w przedszkolu się zdenerwowała i ją pociągnęła. Na pytanie dlaczego nie powiedziała prawdy usłyszeliśmy, że ciocia nie kazała.
Jutro idę do przedszkola porozmawiać w tym temacie - chociaż wiem i widzę, że to nie wymysł dziecka.
wyślij odpowiedź

Autor: ewa kuniec 13.02.2015 09:41  
mama
Powiem tylko tyle dzieci tez nie są święte,wyzywają nauczyciela.W tych czasach już nauczyciel nic nie może a dzieci mogą na głowę wchodzić a inne dzieci są grzeczne i jeszcze są nękane przez inne dzieci i to jest wszystko w porządku co jest grane
wyślij odpowiedź

Autor: eliza 13.02.2015 18:10  
Odp:mama
Jestem ciekawa, co pani miała na myśli mówiąc, że "nauczyciel nic nie może"? Co by pani chciała móc? Dopadła panią niemoc wychowawcza? To zmienić pracę. Jeżeli jest pani pedagogiem, to powinna pani wiedzieć jak postąpić z takim dzieckiem.
wyślij odpowiedź

Autor: Renata. 14.02.2015 17:03  
Odp:mama
Co to znaczy "powinna pani wiedziec co zrobic z takim dzieckiem" Co miała je zbić, zamknac w toalecie, przywiazać w toalecie?Nauczyciel zbyt wiele nie moze, jedynie tłumaczyć, posadzic na krzesło karne, przecież wam rodzicom nie podopba się nawet gdy głosno mówimy. No tak inne dziecko to pewnie najlepiej zbic , ale gdyby to było pani to pewnie wara.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 19.02.2015 11:43  
Odp:nauczycielka zmuszająca
Nie proszę pani, przymus to nie tylko wkładanie dziecku łyżki do buzi, gdy dziecko nie chce. W naszym przypadku pani stosowała przymus taki, że stawiała warunek, że syn nie odejdzie od stołu jak nie zje 7 kęsów. Więc siedział biedny i żuł. Gdy prosiłam panią aby tego nie robiła, ona mówiła mi, że "oni się umawiają na kilka kęsów". W rzeczywistości to przecież żadna umowa, tylko warunek postawiony przez nauczyciela. Tak robić nie wolno. To przymus, a przecież nauczycielka nie dotknęła ani dziecka, ani jego sztućców.
Poza tym złośliwość bije z pani wpisu, bo rodzic zwrócił pani uwagę. U nas kiedyś było tak, że dzieci od września do listopada nie były na dworze. Jeden rodzic zwrócił nauczycielce uwagę. Później od znajomej nauczycielki z tegoż przedszkola dowiedziałam się, że ta nasza pani powiedziała, że wobec tego jak my jej o to zwracamy uwagę, to ona teraz będzie z dziećmi chodziła na dwór codziennie, niezależnie od pogody, nawet w najgorszą. Podobna złośliwość. A to przecież nie o to chodzi. Wysłuchać rodzica, zastosować się do próśb i tyle. To przecież nie trudne.
wyślij odpowiedź

Autor: kora 27.02.2015 17:51  
kora
moje drogie mamy zacznijcie wychowywac swoje d zieci i zajmowac sie nimi dbac o ich zdrowie .TO SA WASZE DZIECI I TAK JAK SOBIE JE WYCHOWACIE TAKIE BEDZIECIE MIELI> WASZE DZIECI TO WASZA WIZYTOWKA. RODZICE NIE RADZA SOBIE Z DZIECMI A TO WINA NAUCZYCIELA NA STARE LATA ZOBACZYCIE JAK ODROBILISCIE LEKCJE JAKO RODZICE .
wyślij odpowiedź

Autor: Muniek 28.02.2015 17:43  
Odp:kora
Ty kora strasznie zrzędzisz. Czy nie czas na emeryturę?
wyślij odpowiedź

Autor: Muminka 28.02.2015 20:15  
Odp:kora
Kora ma racje a mamunie co prawda w oczy kole? Rady nie dajecie sobie z gówniarzami i szukacie winnych gdzie sie da. Nauczyciele to sa jednak świete osoby , jak mozna wytrzymac z banda rozpuszczonych bachorów.
wyślij odpowiedź

Autor: KORA 01.03.2015 09:13  
CZESC MUNIEK
MUNIEK -MAMA KULTURY NIE NAUCZYLA OD KIEDY JESTESMY NA TY!DO EMERYTURY DALEKO.PAMIETAJ ZE JESTES PRZYKLADEM DLA SWOICH DZIECI A CHAMSTWO WRACA .TYLKO CZEKAC JAK USLYSZYSZ -ZRZEDZISZ,SPADAJ OD WLASNYCH DZIECI .NAUCZYCIELE NIE BEDA MIESZKAC Z TWOJMI DZIECMI TYLKO TY!ZYCZE POWODZENIA W WYCHOWYWANIU SWOICH POCIECH.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #######   #####    #####  
 #     #  #        #     #  #     # 
       #  #        #        #     # 
  #####   ######   ######    ###### 
       #        #  #     #        # 
 #     #  #     #  #     #  #     # 
  #####    #####    #####    #####  
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp