MAŁE DZIECKO
 
RADY I PORADY
 
PRZEDSZKOLE
 
KĄCIK NAUCZYCIELSKI
 
     
PROBLEMY NASZYCH DZIECI

Forum > PROBLEMY NASZYCH DZIECI > gryzienie
rozpocznij nowy wątek   |  lista wątków  |   lista kategorii  

Autor: Celina 12.10.2006 22:36  
gryzienie
Witam!
Moje dziecko zaczęło chodzić do przedszkola. Od pewnego czasu ulubionym zajęciem stało się gryzienie: w policzek, rękę. Ostatnio po wejsciu do przedszkola podbiegła do innej dziewczyniki i ją ugryzła w policzek. Proszę o radę, czy to oznaka agresji, może strachu, lęku.
Celina
28 września 2006
wyślij odpowiedź


Autor: Dorota 12.10.2006 22:36  
mój synek też gryzł
Dzisiaj odpisywałam na temat doświadczeń mojej córki płaczacej kiedyś w przedszkolu,a teraz tak się skłąda,że odpisuję na temat mojego synka.
Poszedł do przedszkola w wieku 2,5 roku i też gryzł.I to mocno.Pani powiedziała,że dzieci często odreagowują na początku w ten sposób.I że one kao panie reagują na to i powinno minąć.Faktycznie po ok miesiącu było tego mniej a po 2 miesiącach przestał gryźć.Pani twierdziła,że szczególnie takie małe dzieci potrafią się tak zachowywać.

28 wrzeÂnia 2006
wyślij odpowiedź

Autor: Maria 12.10.2006 22:37  
Nic nadzwyczajnego
Zdarza się i to dość często gryzienie przez dzieci w wieku 3-3,5 roku. Gryzą nie tylko inne dzieci ale i swoje rączki. To sposób na okazanie silnych emocji albo rozładowanie napięcia. Mija to zykle szybko po kilku tygodniach. Nie wolno za to dziecka karać lecz tłumaczymy, a my pokazujemy jakie są skutki. Dzieci to rozumieją, wstydzą sie nawet, ale nie potrafią opanować takich reakcji.
Proszę sie tym nie stresować i nie rozstrząsać tego wielokrotnie w domu przy dziecku.
28 wrzeÂnia 2006
wyślij odpowiedź

Autor: Radosław Chudy 14.11.2006 22:56  
pogryziony
Witam jestem tatą 3,5 letnieg chłopca.Przepraszam że się wtrącę ale moje dziecko zostało właśnie ugryzione w policzek i myślę że powinno się karać dzieci które gryzą.W końcu nie mogą chyba tak sobie biegać i gryzć innych.Ciekawy jestem co rodzice tych dzieci by zrobili gdyby to ich dzieci zostały podrzione przez inne dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: mamania 16.11.2006 09:53  
Odp:pogryziony
Drogi Panie! Moja córeczka była gryziona w przedszkolu. I żyje. Nie interweniowaliśmy. Trzeba wykazać trochę wyrozumiałości. W przedszkolu dziecko wychowuje się w grupie i musi nauczyć się sobie radzić. A gdyby To Pana synek gryzł inne dzieci, to co by Pan zrobił? Powiesił go za nogę na żyrandolu? Po męsku z nim porozmawiał? To standardowy problem w przedszkolu. Trzeba to przeczekać, a nauczycielki na pewno sobie z tym poradzą.
wyślij odpowiedź

Autor: Kasia 16.11.2006 23:58  
Odp:pogryziony
Drogi Panie, trohę dziwna postawa...."powinno się karać dzieci , które gryzą" Proszę sobie wyobrazić że mam rodzico dzieci gryzacych wrace się to nie podoba. Ile razy można przepraszać innych rodziców za zachowanie swojego dziecka?
Ciekawa jestem jaka karę by pan wymyślił.
My rodzice gryzacych dzieci czekamy na na konkretne rozwiązanie problemu ponieważ sami sobie nie potrafimy poradzić.
Tak jak Pana córka w przedszkolu.
wyślij odpowiedź

Autor: Małgorzata 14.09.2007 13:27  
gryzienie
Witam!jestem mamą wspaniałego 5 latka od 3 lat chodzi do przedszkola(bardzo lubi tam chodzić)ale niestety jest problem mój syn jak ktoś mu dokucza lub zezłośći reaguje gryzieniem niekiedy były to mocne ugryzienia a niekiedy słabe.Niestety w przedszkolu ma etykietę tego najgorszego rodzice innych dzieci wyzywają go od najgorszych.Psycholog u którego byłam z dzieckiem nie stwierdził adhd.obecnie zaczynam z synem terapie może to coś pomoże.najgorsze jest to że otoczenie odbiera go bardzo źle już myśleliśmy o zmianie otoczenia.proszę o pomoc.kacper03@poczta.fm
wyślij odpowiedź

Autor: al 23.10.2007 15:45  
gryzienie już przeszło, teraz popychanie
Moje dziecko gryzło od urodzenie, nawet wtedy, gdy jeszcze nie miało ząbków (bardzo mocno zaciskał dziąsła).Przeszło mu wieku ok. 2 lat. Teraz ma 3 lata i popycha wszyskie dzieci, które się do niego zbliżą i chcą się bawić. Nie wiem co mam robić.
wyślij odpowiedź

Autor: kaczusia 17.02.2008 01:58  
Odp:gryzienie już przeszło, teraz popychanie
nie wiem czy cię pocieszę, ale moje dziecko strasznie bije bliskie osoby(mama, tata. babcia)...nie chodzi do przedszkola i aż się boję co to będzie jak będzie bic dzieci...
wyślij odpowiedź

Autor: Kasrud 11.08.2008 22:34  
Moja Natalka też gryzla od urodzenia.
gryzła wszystko co dało się odgryźć, pogryźć typu gąbki, pianki itp.Byłam bardzo zła bo niszczyła nowe rzeczy, nie tylko swoje ale tez i innych dzieci.Teraz ma 1,5 roku i od jakiegoś czasu zaczęła gryźć dzieci.Nie robi tego tak z byle powodu, tylko wtedy kiedy ktoś jej coś chce odebrać,niekoniecznie jej rzecz coś co ona akurat ma w ręce.tylko ona robi to zawsze z miną "nie wiem o co chodzi" na twarzy stoicki spokój i po wszystkim przeprasza od razu dziecko tak jak gdyby nic się nie stało tuli i całuje.Ja juz nawet zaopatrzyłam się w aptece w maść na krwiaki i siniaki,żeby po ugryzieniu smarowac inne dzieci .Tłumaczę jej za każdym razem ona kiwa główką, że rozumie ale nadal to robi.Czy ktoś może ma jakiś sposób na takie zachowanie dziecka??
wyślij odpowiedź

Autor: waldi dowal 12.08.2008 02:12  
Odp:pogryziony
Ty się chudy walnij w łeb bo piszesz jak niedopieszczony synek. tak to juz jest w swiecie dzieci oszołomie
wyślij odpowiedź

Autor: mama wiktorka 21.05.2009 13:33  
tolerancja - tylko to więcej nic!
Witam, jestem mamą gryzącego dwulatka... nie robi tego często, przewaznie w samoobronie ale potrafi ugryźć bardzo mocno!

Przeraza mnie tylko zerowa wyrozumiałosc dorosłych. Tłumaczę mojemu dziecku ze tak nie wolno, ze innych to boli, zeby przeprosił, etc.. za pól roku idzie do przedzkola i az sie boje o tym myslec jak to bedzie jak kogos ugryzie:(

Co do karania... ja uwazam, ze powinno sie równiez karac orosłych za brak tolerancji! Czy ktos urodził sie od razu dobrze wychowany? Ludzie uczą się jak żyć, postępowac z innymi ludzmi (czytaj życ w społeczeństwie) wiele, wiele lat a jak widac takie osobniki jak Pan Chudy nie nauczą sie tej sztuki nigdy... a laczego wymagamy od 2-3 latków zeby posiadały tej mądrosci więcej niz nawet ludzie dorośli?

Życzę nam wszystkim duzo wyrozumiałosci. Kazdy jest rodzicem i ocha swoje dziecko takim jakie jest, pracuje nad nim i chce byc z niego dumnym!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 21.05.2009 14:38  
Do mamy Wiktora.
Proszę Panią pisze Pani że nikt nie rodzi się dobrze wychowany- dobrze zgoda, a czy ktoś się rodzi agresywny od razu mówię,ze nie. Pani dziecko nie chodziło do przedszkola a już jest agresywne proszę mi powiedzieć skąd nauczyło się tej agresji. Przeciez małe dziecko jezeli nie jast bite przez rodziców i nie obserwuje zachowań agresywnych na codzień dlaczego samo używa przemocy, coś tu jest nie tak.Jestem nauczycielką w przedszkolu i duzo wiem cos na temat gryzących dzieci, nauczyciel nie moze dużo zrobić w tej sytuacji, ale ile za to musi się nasłuchać od rodziców pokrzywdzonych dzieci. Mam w grupie chłopca, który ugryzł kolegę w policzek tak mocno,ze policzek bardzo spuchł a ślad utrzymywał się przez 3 tygodnie. Ten sam chłopiec ugryzł drugie dziecko w rękę,tak mocno,ze w ta ranę można było włożyć palec. Niech pani powie, czy będzie pani spokojna , gdy pani dziecko wróci z takimi ranami, czy powie "przecież to tylko dzieci", nic się nie stało- watpię.A rodzice pokrzywdzonych dzieci czy nie maja prawa się obużyć przeciez tu chodzi o ich dziecko.Mam wrazenie,ze to pani czuje się pokrzywdzona i jezcze uważa.ze dorosłych powinno się karać za brak wyrozumiałosci- dziwne stwierdzenie. Łatwiej być wyrozumiałym jeżeli jest się matka dziecka, które krzywdzi inne dzsieci, ale trudniej być wyrozumiałym jeżeli to nasze dziecko wraca poturbowane. Z wieloletniej praktyki widzę,ze zazwyczaj gryzione i bite są zazwyczaj dzieci ciche , spokojne, które nie potrafia się obronić.Zamiast zastanawiać się co będzie jeżeli Pani dziecko pójdzcie do przedszkola i zacznie krzywdzić inne dzieci, zaczać działać, może popełniła Pani jakieś błędy wychowawcze może potrzebna będzie wizyta u specjalisty. Jeżeli dziecko jest agresywne inni rodzice maja prawo żądać wypisania takiego dziecka z przedszkola.Mój przedszkolak gryzie bez powodu, potrafi się zaczaić i nikt nie wie kiedy zaatakuje.Proszę się nie dziwić Panu Chudemu,ze się zdenerwował, Pani zrobiła by to samo.
wyślij odpowiedź

Autor: mama wiktorka 22.05.2009 10:00  
do nauczycielki
Szczerze wątpię w Pani kwalifikacje zawodowe...

Moje dziecko tez zostało ugryzione droga Pani, przypuszczam, ze wtedy własnie odkryło tą formę samoobrony... Najłatwiej jest oceniać parawda? np że dziecko które bije jest bite przez swoich rodziców...Ja z pewnością tez gryzłam swoje dziecko i ono teraz dlatego gryzie... jest Pani śmieszna po prostu i mam nadzieję, ze moje dzieco trafi na mądrzejszych Nauczycieli w swoim życiu (o ile Pani nim w oógle jest).

Chodzimy na place zabaw codziennie, czasami bywa tak, ze Wiktor wejdzie o piaskownicy i jakies dziecko okłada go łopatką albo sypie piaskiem w oczy. pani zdaniem powinnam spoliczkowac zapewne dziecko i jego wyrodną matkę, która go tego nauczyła. Ja jednak tego nie robię... Kiedys syn pewnej Pani popchnął bardzo moje dziecko, synek w efekcie ugryzł zanim zdążyłam zareagować. usłyszałam wtedy ze popychanie jest ok natomiast gryzienie juz nie...Rzeczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, to pewne!

Prosze sobie poczytać wczesniejsze posty... Mamy które pisały, ze własnie w przedszkolu dziecko przestało sie tak zachowywać... myslę, ze to zalezy od charakteru dziecka i pracy z nim. Ja sie staram tłumaczyc, wyjasniac, ale też wierzę rodzicom którzy mówią, ze po prostu w pewnym wieku to przejdzie. Pozostaje mi być cierpliwym i pracować nad synkiem. Mój syn nie jest żadnym huliganem, jest normalnym zdrowym i pełnym życia dwulatkiem.moze popełniam błedy wychowawcze (raczej na pewno), ale czy jest taka osoba która ich nie robi w swoim życiu? Czy Pani moze powiedzieć o sobie, ze nie ma sobie nic do zarzucenia, chociazby w kwesti wychowania dzieci (jesli je Pani posiada)?

pan Chudy powiedział, ze należy dzieci które gryzą karac... to mnie oburzyło droga Pani. Bo jak ukarac 2-latka? Moze sie Pani podzieli swoją mądrością w rej tematyce...?

Powiem jeszcze na koniec, ze rozmawiałam kilkanaście dni temu z dyrektorką przedszkola, do którego ma iśc Wiktor i w szczerej rozmowie powiedziałam o zaletach i wadach (m.im. problem z gryżieniem) mojego synka. Powiedziała mi, ze dobrze, ze tłumaczę i zebym sie póki co tym nie zadręczała... praktyka pokaże jak będzie...Póki co mamy chodzić (za jej radą) na place zabaw w których przebywają dzieci tak często jak się da i edukować,na pewno nie uciekać od problemu bo izolacja nieczego nie zmieni... To jest moim zdaniem mądra rada mądrej przedszkolanki! ale to moje zdanie może mieć Pan inne.

Cytat "przecież to tylko dzieci" nie pochodzi z mojej wypowiedzi. uważam za naganne gryzienie, bicie czy szczypanie, ale uważam tez ze polskiemu społeczeństwu brakuje tolerancji. To było przesłanką mojej wypowiedzi! myślę ze dla osob inteligentnych jest to zrozumiałe.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 22.05.2009 13:19  
Do mamy Wiktora
Pani wogóle nie nadaje się na matkę. Nie będę dyskutować z kimś tak ograniczonym, który widzi tylko swój punkt widzenia swoje dziecko i swoje problemy. O moje kwalifikacje nie musi sie pani martwić bo jestem dobra nauczycielka same dzieci dajo mi na to świadectwo , bo zawsze ich mnóstwo wokół mnie. Dla pani kara to oznacza chyba tylko kary cielesne, jest pani śmieszna i widzi tylko swój nos i swojego dzieciaka. Szczęście,ze u mnie w przedszkolu sa normalni kulturalni rodzice. Żegnam i nie życzę sobie zadnych dyskusji, zamiast tracić czas lepiej wziąć się za wychowanie dziecka.Współczuć przedszkolowi, któremu trafi się taki rodzic.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 22.05.2009 13:47  
Do mamy Wiktora
Zapomniałam jeszcze dopisać,ze jestem matką dwóch córek jedna jest dorosła druga trochę młodsza. Jestem z nich bardzo dumna. Kiedy były małe nigdy nie musiałam się za nie wstydzić, napewno nie biły nie gryzły , to one obrywały nie wiadomo za co, chyba za to ,ze były grzeczne i wrażliwe. Tak proszę panią nie mam nic sobie nic do zarzucenia w kwesti wychowania, może brzmieć to zbyt dumnie, ale taka jest prawda. Chciałabym aby one miały takie dzieci w przyszłości jakimi one same były.Może nie wszystko w zyciu mi się udało, ale dzieci mam udane i jestem z nich dumna no i oczywiście mam pracę, którą lubię.
wyślij odpowiedź

Autor: mama Wiktorka 22.05.2009 14:53  
Odp:Do Pani nauczycielki
Nie bedzie komantarza, ręce mi opadły. Nie lubię jak poziom dyskusji schodzi poniżej poziomu morza. Pozastaje mi życzyc dalszych sukcesów na Pani osobistej i zawodowej ścieżce (w tym samoowielbieniu ma Pani juz Mistrza przeciez to i inne dzieziny nie mogą byc gorsze). Ja w przeciwieństwie do Pani jestem osobą omylną, która w zyciu szuka wciąz własciwych dróg, równiez sie to tyczy wychowania synka. Bedę go wspierac, rozmawiac z nim, uczyc jak postepowac z innymi ludzmi... I wierzę, że mój syn wyrośnie na wspaniałego i mądrego człowieka!
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 22.05.2009 15:15  
do mamy wiktora
Za suksesy dziękuję chodż wiem ,ze to ironia, już je osiagnęłam mam kochajacego męża udane dzieci i ciekawa pracę, szacunek ludzi. Wątpię,ze Pani sie to uda gdyż to ty kobieto jesteś zarozumiała. Wątpię,ze synek wyrośnie na dobrego człowieka Pani nie da mu wzorców, bo od małego będzie miał wpajane,że jest najcudowniejszy i wszystko mu wolno a tylko inni postępują źle.Nauczycielami są nieliczni, matkami prawie wszystkie kobiety-niestety i nie jest to dobre.ŻEGNAM ZA NISKI POZIOM PANI DYSPONUJE,ZEBYM MOGŁA Z KIMŚ TAKIM DYSKUTOWAĆ.
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa- mama Julki 22.05.2009 16:57  
Do mamy Wiktorka i innych mam
Jestem mamą prawie trzyletniej Julki, która od września zacznie uczęszczać do do przedszkola. Jest dzieckiem bardzo wrażliwym i nieśmiałym. Boję się pomyśleć co będzie z moją córeczką jak trafi na takich kolegów jak mały Wiktorek, przecież ona się nie obroni. Nauczycielka pisała,ze niegrzeczne dzieci najczęściej atakują dzieci spokojne, ciche. Zaczynam się bać, zeby nie zraziła się do przedszkola i nie spotkała ją krzywda.Nie wiedziałam,że tak małe dzieci potrafią już być takie agresywne.
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 22.05.2009 18:21  
Małe gryzonie
Moje dziecko często wraca pogryzione z przedszkola przez pewnego gryzonia. Nikt nie ma na niego sposobu, gdy próbowałam rozmawiać z matką tego chłopca to jeszcze mnie obraziła i powiedziała,ze to normalne zachowanie. Napiszcie, czy to normalne zachowanie, gdy dziecko gryzie a inne dzieci cierpią, co mam z tym zrobić czy zmienić przedszkole?
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 22.05.2009 19:42  
Do Ewy.
Proszę się nie nastawiać tak negatywnie do przedszkola, nie sadzę,że Pani córka musi paść ofiarą jakiegoś małego gryzonia.W moim przedszkolu np. w ciągu ostatnich 3 lat trafiło się nam tylko jedno wyjatkowo trudne dziecko, które gryzło dzieci i to dośc dotkliwie. Proszę mi wierzyć takich wyjątkowo trudnych dzieci jest mało w przedszkolach,a jeżeli się zdarzają to staramy się jakoś z nimi radzić, aby nie krzywdziły innych dzieci.
wyślij odpowiedź

Autor: mama wiktorka 22.05.2009 21:05  
do mamy Julki
Myślę, ze sie obie niepotrzebnie zadręczamy bo czas pokaże jak będzie i nasunie na pewno jakies własciwe rozwiązanie. Gdyby Twoja córeczka trafiła na mojego synka w przedszkolu nic by jej nie zrobił. Tak jak napisałam Wiktor atakuje w samoobronie, np jak dziecko mu chce zabrać zabawkę, ale chciałabym również ta formę zachowania wyeliminowac bo nie powinien sie tak zachowywać. Zdarza sie tez ze mnie ugrzyzie jak mu czegos zabraniam, np. zeby nie wybiegał na ulicę. W stosunku do słabszych i małych dzieci wykazuje przeważnie delikatność, często chce sie przytulic, robi "czesc", "cacycacy". Staram sie mu tłumaczyć, ze dziewczynki są delikatne i słabsze od niego, ze trzeba sie nimi opiekowac...najgorzej jest jak sie jakis starszak trafia, który chce przemoca mu cos odebrac, albo go popchnie celowo wtedy oddaje, niestety z nawiązką...:(

dziękuję, za wypowiedź nauczycielki "do Ewy", która choc pewnie nie miała takiego celu, równiez mnie pocieszyła i uwterdziła w przekonaniu, ze większosc nauczycielek przedszkolnych to mądre i kochane kobiety, których praca jest nieoceniona. Choć zdarzają sie tez wyjątki, jak w kazdym zawodzie zapewne, osób które się z nim pominęły i nigdy nie powinny go wykonywać.
wyślij odpowiedź

Autor: Maria-emerytowana nauczycielka przedszkola. 24.05.2009 13:09  
Problemy z dziećmi
Jestem emerytowaną nauczycielką przedszkola prywatnie matką dorosłych dzieci a także babcią.Czasami zaglądam na ten profil, ale nigdy nie udzielam rad dzisiaj zrobię wyjątek.Ogólnie to powiem ,ze nie podoba mi się co się tu dzieje wszyscy na siebie naskakują, oskarżają, czy to ma sens.Problem gryzących dzieci zawsze istniał i nie da się tego wyeliminować a jest i zawsze był dość kłopotliwy szczególnie dla nauczyciela. Ja osobiście wiele razy musiałam się nasłuchać pretensji od rodziców pogryzionych dzieci. Rodzic oddajac dziecko do przedszkola chciałby je odebrać w stanie nienaruszonym z jednej strony trzeba przyznać mu rację a z drugiej nie ma możliwości temu zapobiec, nie uwiąże się dziecka na smyczy.Inna sprawa mama Wiktorka zaatakowała nauczycielkę,ze ta napisała ,że jeżeli dziecko nie było bite w domu i nie zetknęło się z agresją to nie powinno wykazywać zachowań agresywnych.Proszę Panią, dlaczego Pani przyjęła tak to do siebie, przecież dalej pisze Pani,ze Pani synek spotkał się z agresją w piaskownicy.Obie zagalopowałyście sobie w wymyślaniu.Czasami trzeba posłuchać rady innych osób nic to nie kosztuje a może się naprawdę przydać.Dokładnie przeczytałam te dwa teksty i zauważyłam stwierdzenie Pani-mamy chłopca, pisze Pani,ze gryzie w samoobronie, kiedy inne dziecko go atakuje, ale dlaczego gryzie Panią?.Proszę sobie wyobrazić grupę maluchów, dzieci te nie potrafią dzielić się zabawkami, jak będzie reagował Pani synek jak zabierze mu drugie dziecko zabawkę?. Chcę Panią ustrzec przed atakami rodziców pokrzywdzonych dzieci, co nie znaczy ,ze jego postępowanie diametralnie się zmieni, czego naprawdę życzę z całego serca.Jeszcze jedno uważam ,ze dziecko 2-letnie nalezy karać i od razu mówię,ze nie mam na myśli,kar cielesnych, są inne sposoby: chociażby obrażenie się na dziecko pokazanie mu mimiką ,gestami,ze mnie też to boli i nie podoba mi się takie zachowanie, nie dopuszczanie żeby dziecko gryzło, kiedy Pani wie,ze w tym momencie będzie gryzł obronić się nie pozwolić mu dać do zrozumienia,ze nie może tego zrobić.Samymi nagrodami nie wychowa się dobrze dziecka- musi wiedzieć,ze nie wszystko w jego zachowaniu nam się podoba . W internecie znajdzie tez Pani wiele porad fachowców.A tak na zakończenie kochane mamy każda z nas chce być dobra matką i nie znaczy ,ze jest zła tylko popełniamy błeędy w wychowaniu i nie należy drastycznie reagować na rady innych osób czasami naprawdę dobrych i sprawdzonych. Mamie Wiktorka życzę cierpliwości w wychowaniu synka.
wyślij odpowiedź

Autor: Piotr Młynarczyk 18.09.2009 01:30  
Okropne.
Witam. Nie mogę się powstrzymać i muszę zabrać głos. Co prawda nie na temat. Moja mama była nauczycielką w szkole podstawowej. Moja żona jest nauczycielką nauczania początkowego. To co napisała osoba o pseudonimie "nauczycielka" jest żałosne." Pani wogóle nie nadaje się na matkę. Nie będę dyskutować z kimś tak ograniczonym, który widzi tylko swój punkt widzenia swoje dziecko i swoje problemy. Żegnam i nie życzę sobie zadnych dyskusji, zamiast tracić czas lepiej wziąć się za wychowanie dziecka. Współczuć przedszkolowi, któremu trafi się taki rodzic. Wątpię,ze Pani sie to uda gdyż to ty kobieto jesteś zarozumiała. ŻEGNAM ZA NISKI POZIOM PANI DYSPONUJE,ZEBYM MOGŁA Z KIMŚ TAKIM DYSKUTOWAĆ." Ten język nie przystoi nauczycielowi. Jest pełen wrogości, jadu i zarozumiałości. I ta forma. Jest mi wstyd za panią "nauczycielkę". Wiem jak ciężko pracuje moja żona i jak mało szacunku mają rodzice dzieci dla niej i jej wysiłków. Pani "nauczycielka" przynosi wstyd i ujmę zawodowi nauczyciela. Ośmiesza pani i oczernia swoimi komentarzami stan nauczycielski. Proszę w swoim imieniu już więcej nie zabierać głosu na forach społecznościowych. A mamę Wiktorka pozdrawiam i przepraszam za karygodne zachowanie "nauczycielki". Życzę wytrwałości w wychowaniu syna. Jestem pewny, że przy pani wyrośnie na porządnego i wyrozumiałego człowieka.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 18.09.2009 18:55  
Do znerwicowanego i cierpiącego na bezsenność P M
Co może robić normalny mężczyzna o 1.30 w nocy przed komputerem na kobiecym forum?Albo był pan po kilku głębszych lub dokucza panu bezsenność.To co piszesz człowieku to istny galimatias, groch z kapustą bez sensu- ośmieszasz się tym. Pisze pan ,że nie chce ze mną dyskutować , czy ja się prosiłam o dyskusję.Dalej to już zupełne bzdury- głupie wypociny, każesz mi chłopie zająć się wychowaniem dziecka- jakiego dziecka pytam się?.I do jakiego niby przedszkola chodzi moje dziecko? Ja tu widzę wpływ alkoholu, przecież napisałam ,że jedna z moich córek jest dorosła a druga wkrótce też będzie dorosła- i ja mam je wychowywać i zaprowadzać do przedszkola? Pan nie poniża mnie tylko swoją żonę przecież napisał pan konkretnie,że mimo wysiłków rodzice nie szanują pana żony. A dlaczego nie szanują łatwo się domyślić.Dobry nauczyciel z powołania zawsze znajdzie uznanie i szacunek ze strony rodziców.Widocznie pana żona nie jest dobrym nauczycielem i może powinna zmienić zawód.Nie obchodzi mnie co myśli o mnie obcy facet, który mnie nie zna i atakuje bez powodu.Ważne jest to ,ze lubię swoją pracę , a dzieci odpłacają się mi miłością na każdym kroku i rodzice mnie szanują.Zamiast tracić czas na atakowanie obcych ludzi lepiej pomyśleć z żoną co zrobić aby zmienić jej sytuację, bo nie widzę w zawodzie nauczyciela kogoś kto nie zasługuje na szacunek.Ja jestem bardzo szczęśliwa i nie poprawi mi humoru złośliwy facecik.Żegnam i życzę więcej optymizmu i wiary w ludzi- głowa do góry a na bezsenność można coś zaradzić.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 19.09.2009 23:26  
do Pana Piotra
Panie Piotrze, nie ma sensu denerwować sie i dyskutować z ową "nauczycielką" Powyższy wpis udowadnia to aż nadto dobitnie.
Zgadzam się z Panem całkowicie. Mam również w rodzinie osoby będące nauczycielami i jestem autentycznie zbulwersowana jej wypowiedziami. Poziom dyskusji jaki reprezentuje ta Pani jest poniżej wszelkiej krytyki.
Dziwi mnie tylko absolutna bezczynność administratorów tego forum a tym samym przyzwolenie na takie praktyki.
Ustalenie adresu IP nie jest przecież problemem. Internet NIE JEST anonimowy. Dlaczego takie osoby nie są banowane?
Pozostaje mi jedynie cieszyć się, ze owa Pani nie pracuje w przedszkolu, do którego chodzi moje dziecko.
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 20.09.2009 10:43  
Do mamy
Dziwi panią bezczynność administratorów to proszę poczytać wypowiedzi w niektórych wątkach, gdzie podane są konkretne przedszkola i konkretne nauczycielki i tym osobom ktoś bezczelnie rujnuje życie jakimiś bezpodstawnymi oskarżeniami to pani nie bulwersuje.Normalne nauczyciela można oskarżać, obwiniać, ubliżać, ale w drugą stronę to broń Panie Boże- rodzic to świętość.Ja do tego człowieka nie pisałam i nie prosiłam go o dyskusję i nie wiem czemu mnie zaatakowała jego wypowiedź świadczy o zupełnym braku kultury w stosunku do kobiet i to zapewne o wiele starszych od siebie.W domach przy dzieciach mówi się okropne rzeczy przy dzieciach no cóż jak później mamy wymagać szacunku dla nauczycieli ze strony dzieci, uczniów.Święte to co powie mama czy tata a pani w przedszkolu czy szkole to już żaden autorytet.Przypominam pani,ze ten portal nie służy do oczerniana nauczycieli,jeżeli nie wie tego pani to mówię i proszę wziąć to sobie do serca- nauczyciel to człowiek nie worek do bicia.Żegnam mam nadzieję ,ze nie spotkam już pani na tym forum
wyślij odpowiedź

Autor: też mama 20.09.2009 18:24  
na zdrowy chłopski rozum;)
Jestem przekonana, ze gdyby ustalic ID komputera z jakiego wypisywane są obrażliwe wypowiedzi "owej" (pseudo)nauczycielki to okazało by się, ze poobrażała ona na tym forum juz sporo osób. Krytykowane są przez nią w sposób uliżający są matki, dzieci, ojcowie, wszyscy... Dziwi mnie tylko jedno, ze w tym bezkrytycznym uwielbieniu osoba ta nie widzi że nikt (CZYTAJ DOSŁOWNIE NIKT, ANI JEDNA OSOBA) nie poparła jej w swojej argumentacji i myśleniu. To powinno osobie chociaż przeciętnie inteligentej dać coś do myślenia. Przecież pisują tu nie tylko rodzice ale również nauczyciele...gdyby miała chociaż odrobinę racji ktoś by to przyznał a nie robi tego nikt!Dyskusja z tą osobą nie ma sensu, chyba ze ktoś lubi sie kopać z koniem lub bić głową w mur. Dowartosciowywanie się wychwalając samego siebie uważam za żałosne a ubliżanie osobom szukającym tutaj pomocy w ogóle nie podlega komentarzom.

Ps. Panią idealną proszę o darowanie sobie riposty, i tak już sie pogrążyła nie raz i skopromitowała dzieląc swoją mądrością życiową i atakując wszystkich kogo tylko sie da:P
wyślij odpowiedź

Autor: mama 20.09.2009 22:32  
do też mamy
Tak, "błyskotliwe" riposty tej pseudo nauczycielki są tu bardzo częste i prawie zawsze bardzo agresywne. To już jest chore!
Jestem zaniepokojona, czy ogranicza się to tylko do obsesyjnego trollowania na forum czy ma również odbicie w traktowaniu bezbronnych dzieci w przedszkolu.
Mam nadzieję,ze nie... ale jeśli się mylę?
wyślij odpowiedź

Autor: Jurek Stepniewski 21.09.2009 17:52  
Od Redakcji
Szanowni Państwo
Nie jest zadaniem administratora cenzurowanie wypowiedzi. Sądzę, że korzystniej jest kontynuować poruszony wątek przeciwstawiając argumenty niż wdawać się w niepotrzebne osobiste utarczki. Proponuję pisać z pozycji JA. Ja sądzę, Ja uważam itp.
Do pani nauczycielki mam prośbę. Współpraca z rodzicami uczy nauczycieli pokory, spokoju, wyrozumiałości i cierpliwości. Nie jest dopuszczalne atakowanie ich, nawet jeśli z punktu widzenia pedagoga nie mają racji. Argumenty i przykłady są znacznie lepsze, choć nie zawsze przekonują. No cóż, czasami nie ma konsensusu i każdy pozostanie przy swoich przekonaniach.
wyślij odpowiedź

Autor: też mama 22.09.2009 08:50  
Odp:Od Redakcji
Pozwolę sobie niezgodzić się ze zdaniem Szanownej Redakcji. Na większości dobrych forów społecznosciowych panują pewne zasady, które są spisane i których przestrzegania pilnują moderatorzy. Pozwolę sobie wkleic w tym miejscu część regulaminu jednego z bardzo dobrych for społecznosciowych, z którego bardzo chętnie i często korzystam:
"Formułowanie treści wiadomości (postów).
1. Bądź profesjonalny i ostrożny w tym co mówisz o innych. Unikaj jak ognia obrażania uczestników dyskusji.
2. Bądź ostrożny pisząc z humorem lub sarkazmem. Bez osobistego kontaktu Twój żart może być odebrany jako złośliwa krytyka.
3. Zwracaj uwagę na to, czy w publikowanych przez Ciebie treściach nie ma takich, które są niedopuszczalne na tym forum.
4. Dbaj o kulturę języka. Dotyczy to zarówno unikania wszelkich wulgaryzmów, jak i dbania o ortografię, gramatykę i interpunkcję. Pamiętaj, że jeden źle postawiony przecinek, może zmienić całkowicie znaczenie zdania. Staraj się pisać językiem jak najbardziej komunikatywnym."

Gdyby wprowadzono odpowiednie reguły tutaj z pewnoscią skorzystało by to na atrakcyjnosci tej storony i więcej "normalnych" osób mogłoby z niego korzystać. Proszę mi wybaczyc ale nie widzę sensu pisania tutaj o swoich problemach jeśli usłyszę od razu ze jestem okropną matką bo mam problem z dzieckiem. Mozna wyrazic swoją opinię na dany temat ale nie mozna (nawet w internecie) uwłaczać czyjejś godności... takie jest moje zdanie i go nie zmienię.

Pozdrawiam Redakcję i polecam przemyślenie tamatu udoskonalenia forum przedszkolaka bo idea jest bardzo fajna, szwankuje tylko moim skromnym zdaniem brak dopracowanych reguł i dawanie możliwosci, ludziom nierozumiejącym po co sie takie miejsca tworzy, wyładowania swojej słownej agresji.
wyślij odpowiedź

Autor: Jurek Stepniewski 22.09.2009 21:22  
Odp:Odp:Od Redakcji
Dziękujemy za dobre rady. Ma Pani słuszność i miejmy nadzieję, że dobre prawo i dobre reguły będą przez ludzi respektowane.
Przesyłam pozdrowienia
wyślij odpowiedź

Autor: nauczycielka 23.09.2009 18:21  
Odp.
Dla mnie jest chore przyznawanie racji rodzicom i zachęcanie ich. wprost do atakowania nauczycieli.Nie potrzebne jest , aby nauczyciel miał się uczyć pokory,spokoju , wyrozumiałości... itp..Gdyby nauczyciel nie miał tych cech nie mógł by być nauczycielem.Forum to mija się z celem ponieważ wymiana poglądów wygląda tak: rodzic opisuje jakąś sytuację , nauczyciel np. nie zgadza się z tym i jest niestety od razu atak w stronę nauczyciela : oskarżanie, obwinianie, podważanie jego kompetencji. Tu rodzic może wszystko a nauczyciel może niestety tylko przytakiwać.Jestem nauczycielem z wieloletnim doświadczeniem matką dorosłych dzieci i mogę stwierdzić a jest to także opinia także innych nauczycieli: rodzice nie radzą sobie z dziećmi , nie potrafią ich wychowywać.Dzieci nie mają wpajanych żadnych zasad , norm nie uczy się ich szacunku dla innych osób.Wiem co piszę mam porównanie jak było kiedyś jak jest teraz a jest coraz gorzej.Nie zależy mi na opinii osób, które nic nie wiedzą na temat pracy nauczyciela a wprost nie mają krzty szacunku dla tej trudnej pracy.Szacunek mam u siebie w pracy i to mnie cieszy i miłość dzieci na każdym kroku.Wymiana poglądów jest tu bezsensowna szkoda czasu bo do niektórych ludzi mało dociera.A do redakcji mam prośbę proszę zwrócić na wulgaryzmy w niektórych wypowiedzi, ale rodziców.Fakt bycia rodzicem nie oznacza,ze jest się dobrym rodzicem. Pokora przydałaby się niektórym mamusiom, bo zapominają, ze ich dzieci nie są pępkiem świata oprócz ich dzieci są także inne- zapominają o tym, nauczyciel zaś nie.Forum to tak rzeczywiście mija się z celem- bo jest tylko skierowane przeciwko nauczycielom, nic nie wnosi dobrego, prócz ataku w naszą stronę. Nie ma sensu się bronić zawsze znajda się jakieś mamusie , które o życiu wiedzą wszystko i znajda receptę na wszystko chociaż często mają zaledwie bo dwadzieścia lat z małym kawałkiem.Jestem mamą tzn. że jestem najmądrzejsza- nic bardziej mylnego Żegnam i bardzo rozczarowało mnie stanowisko redakcji proponuję zmianę nazwy portalu coś w stylu"Pośmiejmy się z nauczycieli". Nie oczekuję żadnych odpowiedzi ponieważ jak już pisałam szkoda czasu tu nie ma szacunku dla zawodu nauczyciela.
wyślij odpowiedź

Autor: krzysiekrubik 29.09.2009 14:29  
gryzienie
Powiem tak. Mój syn od wrześmia chodzi do przedszkola ma 3 lata. Nie jest agresywny w stosunku do innych dzieci, ładnie się z nimi bawi. Czasami jak to dziecko lubi zamanifestować swoje ego i zabierze dziecku zabawkę. Ale szanowni rodzice to nie jest powód do tego by był od września 5 razy gryziony, gdzie ślady utrzymują się przez kilka dni. Niech mi nikt z szanownych rodziców dzieci gryzących nie mówi, że to jest normalne, że tak musi być. Bo powiem tak co zrobicie jak wasze dziecko odgryzie drugiemu dziecku część ucha lub nosa. Pytam jeszcze raz: CO ZROBICIE ? BO JA JAKO RODZIC DZIECKA OKALECZONEGO WYTOCZĘ PROCES Z POWÓDZTWA CYWILNEGO TAKIM RODZICOM LUB PRZEDSZKOLU ZA BRAK NADZORU I DOPUSZCZENIE DO OKALECZENIA. powiem jeszcze że wszyscy tou na tym forum jesteśmy mądrzy jeżeli problem nie dotyczy nas bezpośrednio. Czy ja mam uczyć swojego syna agresji, aby w przypadku pogryzienia ze złości kopnął gryzącego. Zastanówcie się co piszecie, że to normalne że dziecko gryzie. To nie jest normalene tym bardziej że gryzie ciągle ten sam chłopiec. Jeżeli macie inne zdanie takie jak w przypadku nauczycielki to uważam że nie ma sensu pisać na tym forum.
wyślij odpowiedź

Autor: też nauczycielka 29.09.2009 19:14  
Do Krzysztofa Rubika
Czytał Pan wypowiedź nauczycielki z 23.05.2009.
wyślij odpowiedź

Autor: Lucyna Kłsińka 07.10.2009 20:43  
Odp:pogryziony
Witam wszystkich i proszę o dobrą radę.Moja Julcia poszła do przedszkola od września nie ma tygodnia,żeby nie przyszła ugryziona przez inne dziecko w tym tygodniu już dwa razy,jak widzę te ślady po ugryzieniu to aż mi się słabo robi i wiem że moje dziecko cierpi w momencie kiedy jest gryzione.Zgłaszałam o problemie Pani wychowawczyni ale jakoś nie potrafi ujarzmić dziecka gryzącego,jedynie teraz to jestem informowana przez Panią ze moje dziecko znów zostało ugryzione.Przeprowadziłam wywiad myśląc że moja Julka nie potrafi się bawić z innymi dziećmi i dlatego jest gryziona nie wem co mam robić żeby moje dziecko juz nie cierpiało ile to jeszcze będzie trwało
wyślij odpowiedź

Autor: Ojciec 17.11.2009 12:03  
Odp:gryzienie
Krzysiek nie KRZYCZ . Netykieta obowiazuje .
Moj syn wlasnie ugryzl dziecko o rok starsze ktore go okladalo po glowie . Mam mieszane uczucia, choc wiem ze to nie jest metoda na obrone przed takimi malymi tyranami .
Syn jest ze wzgledu na intelektualny rozwoj w grupie o rok starszych dzieci .
Wiesz , sam mysle ze moze wytocze z powodztwa cywilnego sprawe rodzicom dziecka , ktore "leje" mojego syna . Moze to bylo Twoje dziecko ?

p.s Moj syn zostal ukarany i staramy sie z moja zona zlikwidowac ten sposob reagowania na stres , zagrozenie i inne sytuacje "trudne" u naszego synka .
wyślij odpowiedź

Autor: emiska 30.11.2009 17:31  
gdzie te rady???
Witam
Weszłam na to forum by poczytać jak ktoś inny rozwiązał ten sam problem a tu... nic ... ja należe do grupy osób których dziecko gryzie niby lepsza pozycja moim zdaniem należy tłumaczyć obu dzieciom bo zauważyłam że jeśli tylko ja tłumacze mojej córce a to drugie dziecko się tylko przytula to chyba moja córka nie widzi że to coś złego... widzi jak mama ją przytula więc chyba dobrze? Maja gryzie jak próbuje jej zabrać zabawki z ręki inne dziecko większe i nie wie jak sobie z tym poradzić... zaczne tłumaczyć obu stroną konfliktu opisze jak mi poszło... i proszę o więcej porad jak wy staracie się to rozwiązać córka ma 1,5 roku więc zobaczymy ile z tego zrozumie
wyślij odpowiedź

Autor: Tomasz Lonowski 10.12.2009 10:50  
gdzie te rady ^2
j.w. "... a tu nic ..."
Jestem po rozmowie z panią przedszkolanką, która przekazała mi "garść" nieprzyjemnych dla mojej rodziny informacji. Syn co prawda nie gryzie, ale w "odwecie" na zaczepkę słowną, która mu się nie spodobała, "odmachnął" się, nieszczęśliwie tak trafił kolegę, że pękła mu warga. Ponadto, z tego jak dzisiaj się dowiedziałem (co zauważam również w domu) syn jest agresywny słownie, nie przeklina, lecz ma "militarny" i agresywny sposób wysławiania się. Szukamy dobrego psychologa dziecięcego w okolicach Poznania. Może ktoś może takowego polecić? btw. Co to samej dyskusji na forum to należy zacząć od tego, że nie jest to problem rodzica, ani wychowawcy ale wszystkich (!) opiekunów dziecka. Czytając wiadomości zauważam, że wiele osób o tym wie, ale niestety wiele osób chyba nigdy o "tym" nie słyszało.
Co do "nauczycielki" (pewnie się narażę, ale...):
Ojcowie pracują, ojcowie również (!!!!!) wychowują dzieci (w tym przypadku przedszkolaki), ojcowie mają czas czasami późnych godzinach. Ojcowie także martwią się o swoje dzieci, ojcowie potrafią korzystać z google. Tak się zastanawiam co jest "dziwniejsze" napisanie wiadomości na forum przedszkolnym przez ojca o 1:30 czy przez nauczycielkę o 10:15 czy w okolicach 13?? Dla informacji - jestem po nocnej zmianie jest 10:50
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 10.12.2009 14:04  
Do To masza Lisowskiego
Dlaczego się Pan dziwi ,ze nauczycielka wypowiadała się na forum o godz 10.30, pewnie myśli Pan,ze robiła to w pracy otóż nauczyciele nie zawsze pracują od rana i zaczynają pracę o np o 10.00. Ja np w poniedziałki pracuję od godz. 12.00. Naprawdę nie widzę nic dziwnego ,że nauczycielka wypowiadała się o 10.30.We wszystkim upatrujecie złego i wszędzie węszycie w poszukiwaniu nieprawidłowości.
wyślij odpowiedź

Autor: Tomasz Lonowski 11.12.2009 20:47  
:) do p. Beaty
1) Lonowskiego (!)
2) nie miałem zamiaru się "czepiać" lecz uświadomić kilku osobom to samo za co pani mnie "napomniała" :), że różne osoby mają czas "wolny" o różnych godzinach :). Inaczej, ja i pani mieliśmy podobne intencje. Pozdrawiam
wyślij odpowiedź

Autor: mama Wiktorka 18.12.2009 09:17  
cd opowieści
Długo zastanawiałam się czy pisać tutaj jak postępują nasze postępy z "niegryzieniem"...pozstanowiłam podzielić się jednak informacjami bo być może ktoś z rodziców bedzie szukał wskazówek tutaj, tak ja kiedyś szukałam...

Otóż w październiku mój syn, tak jak pisałam wczesniej poszedł do przedszkola. Początki były trudne z uwagi na gryzienie dzieci własnie... Przynajmniej 2-3 razy w tygodniu miał z kimś jakiś zatarg, raz z jego winy, raz z winy jakiegoś przedszkolaka - faktem było że konflikty rozwiązywał w sposób taki a nie inny - czyli gryząc. W przedszkolu - ja i mój synek - zostaliśmy otoczeni opieką psychologiczną - raz w tygodniu chodziłam na rozmowy z pania psycholog ustalałyśmy wspólnie plan działania byłam również w ciagłym kontakcie z obiema wychowawczyniami. W domu dużo z synem rozmawiałam, tłumaczyłam, wyjasniałam... w przedszkolu dostawał w te dni kiedy nie ugryzł nikogo nagrodę w postaci karteczki z kolorowym samochodzikiem, które bardzo mu przypadłu do gustu. Żadna z Pań nigdy nie powiedziała mi, że jestem beznadziejną matką,że to przeze mnie syn tak sie zachowuje, że popełniłam błędy wychowawcze a mój syn to dzikuś. Jedna z nauczycielek wyjaśniła mi że takie dzieci były, są i będą - po prostu i że one nie mają do mnie żadnych pretensji. Czasem jak rozmawiałayśmy widziałam że są juz poirytowane - bo znowu się musiały tłumaczyć przed innym rodzicem - a Ci róznie reagowali - jedni ze zrozumieniem inni od razu lecieli na skargę do dyrekcji i żądali usnięcia mojego syna z przedszkola! Traf chciał, że któregoś dnia własnie dziecko takiego pieklącego się rodzica ugryzło mojego syna - bez powodu własciwie - wówczas Panie usłyszały "że no cóż takie są dzieci"...

Od ponad miesiąca mój synek jest wzorowo zachowującycm sie przedszkolakiem - niepożądane zachowania po prostu poszły pewnego dnia w niepamięć. Wszyscy odechnęlismy z ulgą. Synek uwielbia chodzić do przedszkola, ma już tam kilku kolegów ulubionych...

Ja jestem wdzięczna kadrze, którą tam spotkałam. Panie nauczycielki, które ucza w grupie mojego synka są rewelacyjne - dostaje tam duzo miłosci, troski i zwyczajnego zrozumienia. Każdemu rodzicowi życzę, aby jego dziecko trafiło na tak życzliwych, profesjonalnych i kochających swoją pracę ludzi na swoim pierwszym etapie edukacji.
wyślij odpowiedź

Autor: Kazia Ziembicka 06.09.2011 10:00  
moja historia z gryzieniem
Jeżeli chodzi o rady to zalecam zdroworozsądkowe podejście do sytuacji. Wszystko zależy od rodziców a zwłaszcza od nauczuciela. Mój synek ma 5 lat. Okazało się że któregoś dnia ugryzł kolegę w przeszkolu. Pojawiła się krew. Straszny skandal. Dla mnie jako matki też. Dziecko po ugryzieniu ponoć dostało telepawek jak wyraziła się pani wychowawczyni. A dlaczego? pani nie wiedziała. Co w takim razie robi tam pani nauczycielka??? A było tak: z relacji dziecka. zwykła zabawa, nieporozumienie, kolega atakuje, dziecko gryzie w obronie ponieważ kolega szarpie za szyje dziecko. Są slady na szyji dziecka. Pani nic nie widziała, zareagowała gwałtownie i kazała wystawić dziecku pupę aby kolega mu oddał!!!! Dziecko nie chodzi do toalety w przedszkolu ponieważ obawia się zemsty kolegi.Jak dla mnie bez komentarza
wyślij odpowiedź

Autor: Kazia Ziembicka 06.09.2011 10:11  
Odp:moja historia z gryzieniem
Dodam jeszcze, że dziecko którego ugryzło dostało owych telepawek jak wyraziła się pani, Jako matka wiem, że wystraszył się całej sytaucji bo to on finalnie zrobił większą krzywdę( choć w obronie)i wiedział że spotka go kara i spotkała go, ale trauma. Czy ta kara miała jakiś walor wychowawczy. Zaden. Uświadomiła dziecku, że karany jest nie ten kto wywołał agresje ,lecz ten co się broni. nayczył się, że dorośli są nie sprawiedliwi( bo pani nic nie widziała ). Doatkowo dostał łatkę zbrodniarza i nie czuje się bezpiecznie w przeszkolu. Bardzo to przeżywa. Aczkolwiek dużo dziecku tłumacze, że gryzieni to nie sposób na rozwiązywanie problemów i że nie wolno bić czy gryżć jemu i koledze
wyślij odpowiedź

Autor: Nowak 07.09.2011 22:11  
pogryziona córka
Dziś odbierając córkę ze żłobka zostałam poproszona na rozmowę przez Panią opiekunkę. Uświadomiła mi ze moja córka została ugryziona w policzek przez inną dziewczynkę. Ranę odkaziły, przyłożyły lodem i wysmarowały maścią. Policzek jest spuchnięty, zaczerwieniony i martwię się co z tym będzie dalej. Dziewczynka ugryzła oprócz mojej córki jeszcze jedno dziecko. Paniom się nie dziwię, a w zasadzie podziwiam że jakoś ogarniają towarzystwo 30-tu dwulatków. Jest ich chyba 3 czy 4. Do nich nie mam żalu.Jutro wybieram się z moją do lekarza. Martwię się że takie sytuacje będą się powtarzały a dlaczego moje dziecko ma cierpieć, dlaczego idąc do pracy mam myśleć czy dziś znów nie będzie ugryzione. Czy powinnam z kimś rozmawiać w żłobku? czy zostawić to żeby toczyło się własnym torem. Wiem, że jeśli zdarzy się to jeszcze raz na pewno będę rozmawiać z dyrektorem przedszkola. MOże to początek roku - nowe otoczenie, nowe panie i wszystko nowe i stresujące dla małego dziecka. Jestem to w stanie zrozumieć, ale jesli jest nadpobudliwe od dłuższego czasu, agresywne i stwarzające problemy wychowawcze nie tylko o d 1 września to dopilnuję żeby siedziało w domu z własną opiekunką.
wyślij odpowiedź

Autor: magda 23.09.2011 23:01  
mama gryzaka z wykształceniem pedagogicznym
Przeczytałam wnikliwie wszystkie posty i nie bardzo znalazłam odpowiedź, jak sobie radzić z dzieckiem, które gryzie. Mojemu 3letniemu synkowi zdarza się ugryźć inne dziecko, nie jest to częsty incydent, niemniej jestem pewna, że musimy ten problem wyeliminować. Tym bardziej, że gryzie niezbyt często, ale za to dotkliwie...
Oczywiście od pierwszego takiego zdarzenia bardzo skrupulatnie mu wytłumaczyłam, jakie są zasady wspólnej zabawy z dziećmi, że mając wspólne zabawki muszą się nimi dzielić, że czasem trzeba poczekać, zamienić się i innego wyjścia nie ma. Popychanie, gryzienie, wyrywanie sobie z rąk oznaczają odsunięcie od wspólnej zabawy. Syn w pełni rozumiał te zasady, bardzo starał się ich przestrzegać, niemniej często, gdy inne dziecko mu coś wyrywało, psuło, zabierało- on nie umiał zapanować nad swoją złością i odpłacał ugryzieniem. Tłumaczyłam mu, że wśród dzieci tak czasami jest, że nie wszyscy umieją się poprawnie zachować i nawet jeśli ktoś robi coś niezgodnie z zasadami nie można reagować gryzieniem, że gdy bardzo się zezłości niech krzyknie, potupie nogami, zawoła mnie lub jakiegokolwiek dorosłego, ktory pomoże sprawiedliwie rozwiązać konflikt. Wszystko zostało zrozumiane, dzielnie znosił różne zachowania innych dzieci, które często (w dobrej wierze) chcąc bawić się z nim coś mu przesuwały, zabierały, udoskonalały...ale po kilku takich cierpliwych zachowaniach nie wytrzymywał, bardzo się złościł i czasem gryzł.
Dodam, że stosuję u syna kary- odbieram mu ulubione zabawki na jakiś czas, odsuwam od wspólnej zabawy w grupie dzieci, w której kogoś ugryzł, czasem ma 2-3 min w odosobnieniu na przemyślenie, nie dostaje obiecanych wcześniej atrakcji, nie bawię się z nim przez jakiś czas itp.
Za dni, kiedy jest grzeczny dostaje nagrody_ ciekawą wycieczkę, lizaka, naklejkę itp.
Dodam, że jestem muzykiem, uczę dzieci (także te przedszkolne) i dorosłych. Nie jestem monstrum, które od urodzenia bije i krzyczy na swoje dziecko. Nie mam pojęcia dlaczego ono gryzie. Mam wrażenie, że jest bardzo wrażliwy i jest z natury samotnikiem. Niechętnie dzieli się z innymi, i co najważniejsze- nie umie opanować swoich emocji. Może gryzienie to jedyne, co potrafi zrobić w takim ataku złości, jego układ nerwowy może jeszcze nie daje mu możliwości kontroli?? nie wiem. Czekam na konkretną radę, co jeszcze powinnam zrobić.
Szczerze współczuję rodzicom dzieci ugryzionych, czasem są one prowokatorami, ale czasem są atakowane rzeczywiście bezpodstawnie. Trudno nie przyznać im racji, że ich dzieci nie mogą być gryzione. Tak samo, jak wszystkie nasze dzieci nie powinny być popychane, zawstydzane, wyzywane, obrażane itd, ale są, lub raczej bywają...tylko to nie zostawia śladów na skórze... Proszę tylko o postawienie się także w mojej pozycji- CO JESZCZE MOGĘ ZROBIĆ? Jestem pewna, że odsunięcie mojego syna od rówieśników tylko powiększy problem w starszym wieku.

mama z wykształceniem pedagogicznym

p/s
starając się zrozumieć mojego syna wyobraźcie sobie taką sytuację: macie swoją ukochaną torebkę, trzymacie w niej swoje rzeczy, ulubione, prywatne. Ktoś Wam ją wyrywa mówiąc "ja chcę tylko na chwilę, pobawię się i oddam". Gdy odmawiacie mówiąc, że to twoja torebka i nie chcesz się nią podzielić słyszycie "oddaj ją, tak trzeba zrobić", " bądź grzeczna", w końcu ktoś dorosły zabiera Ci twoją torebkę i wręcz innej osobie, która na twoich oczach sobie w niej grzebie i wkłada rzeczy nie na swoje miejsca...

nie trafił by Was szlag????
wyślij odpowiedź

Autor: andzia 24.11.2011 20:40  
Gryzienie i drapanie w żłobku
Witam:) jestem wychowawca w żłobku i od jakiegos czasu mamy problem, poniewaz 3 dzieci gryzie i drapie. Staram sie za kazdym razem tłumaczy ze to boli i ze nie mozna krzywdzic innych dzieci, ale bez skutku. Rownież współpracuje z rodzicami dzieci ktore gryzą, rozmawiamy o zachowaniu ich dzieci, starają sie nimi rozmawiac i tłumaczy ale również bez skutku. Co w tym wypadku robic?? Najgorsze jest to ze sa pokrzywdzone dzieci grzeczne i ciche:(
wyślij odpowiedź

Autor: fff 31.01.2012 15:37  
lenka
Mój syn to spokojne i grzeczne dziecko-nigdy nie było z nim problemów-chętnie się dzieli zabawkami-chodzimy często na place zabaw i bawi się z innymi dziećmi bez żadnych zgrzytów-poszedł do przedszkola i niestety podłapał tam "gryzienia"-jest mniejszy od innych rówieśników i przez to słabszy fizycznie.Gryzie w obronie własnej -jak ktoś usiłuje mu coś zabrać lub kiedy go szarpie lub bije.Wiem że to źle że gryzie ale synek nie czuje się winny.Stosujemy wobec niego kary oraz nagrody-na razie jest spokój ale nie wiadomo na jak długo.Uczymy go że jeśli ktoś mu dokucza ma powiedzieć Pani.W jego grupie są dzieci które biją i to dość dotkliwie-jeden chłopiec uderzył drugiego w brzuch za odebranie zabawki -mały do wieczora narzekał że brzuszek boli.To lepsze jest bicie niż gryzienie?bo jakoś nie słyszałam żeby ktokolwiek miał za złe temu chłopcu uderzenie w brzuch ale gryzienie jest aspołeczne-nawet w obronie własnej-czyli wniosek jest taki że mam nauczyć swoje dziecko bicia i to najlepiej w miejsca gdzie nie widać?
wyślij odpowiedź

Autor: anna 16.06.2012 20:50  
Odp:Do mamy Wiktora
no rzeczywiście jest pani przedszkolanka po prostu REWELACYJNA!!!
wyślij odpowiedź

Autor: emilka 24.06.2012 21:09  
Odp:Do mamy Wiktora
Pani nauczycielko, a czy dzieci za Panią nigdy nie musiały się wstydzić?
wyślij odpowiedź

Autor: mama przedszkolaka 25.06.2012 11:05  
Odp:Odp:Do mamy Wiktora
"Proszę Panią", "za niski poziom pani dysponuje", "przedszkolowi", czy to aby na pewno pisał nauczyciel??? Chyba uczeń, i to nie za dobry.
wyślij odpowiedź

Autor: mama gracjana 07.07.2012 17:35  
do wszystkich mam
Witam wszystkie mama!
Moim problemem też było gryzenie przez moje dziecko innych dzieci. Nigdy nie używaliśmy przemocy w domu, a mimo wszystko synek atakował inne dzieci, gdy mu np. zabierały coś. Gryząc bronił się. Ja jako rodzic byłam załamana. Nie chciałam, aby inne dzieci były pogryzione. Oduczenie dziecka takich złych nawyków to proces bardzo długotrwały. Ciągłe tłumaczenie, szybkie reagowanie podczas ataku (odciąganie, zatykanie buzi). Nie jest łatwo tego oduczyć. Ale po około 2 latach tłumaczenia i szybkiego reagowania wyeliminowaliśmy ten problem. Więc Rodzice pogryzionych dieci, nie straszcie nas sądami, bo nam też to jest bardzo niewygodne i staramy się ze wszystkich sił oduczyć tego złego nawyku. Sami macie dzieci i doskonale wiecie jaki jest proces uczenia się wszelkich nowości...
wyślij odpowiedź

Autor: E.M 10.07.2012 21:54  
Odp:Do mamy Wiktora.
Dziękuję za ten wpis:) Pracuję z dziećmi i własnie mam taką niemiłą sytuację. Nauczyciel jest między młotem a kowadłem, wszyscy czują się poszkodowani, a do tego słyszymy, że jesteśmy niekompetentne. Jeszcze raz dziękuję:)
wyślij odpowiedź

Autor: mama jakubka 17.07.2012 23:21  
mama Jakuba
Witam !Mam wspaniałego synka ma 3 latka ale od 1.5 roku gryzie inne dzieci np jak mu coś zabiorą albo dokuczają itp.te rany goja sie po3 tyg jestem załamana gdzie ide jestem jak jego cień ale czasem nie zdąze zareagowac ostatnio ugryzł kolege tak mocno ze koszula była cała we krwi ja juz psychicznie wysiadam jedna mama pow. że mam nie normalne dziecko załamana poszłam do psychologa który pow.ze to jego sposób obrony on przestanie ale trzeba nieusttanie tłumaczyć i karac ale karac w ten sposób ze zabrać ulubione zabawki np. na 3 dni lub bajke lub słodycze itp ale u nas to nie działa wiec co robić jestem teraz za granica postanowiłam go dac do przedszkola i nie wiem czy to dobra decyzja co zrobie jak trafie na nietolerancyjnych rodziców co robić....
wyślij odpowiedź

Autor: załamana mama 09.08.2012 13:15  
witam
mój synek ma prawie 3 lata i także gryzie tylko że on nie mówi i lekarz powiedział ze w ten sposób się broni niby jak zacznie mówić to się zmieni nie będzie taki nerwowy bo będzie potrafił powiedzieć że np.ktoś mu zabrał zabawkę.Byliśmy u różnych lekarzy,tłumaczymy,prosimy,dajemy nagrody jak jest grzeczny nic to nie daje.Nie mam już siły,czekamy na dzień w którym zacznie mówić może wtedy przestanie gryźć.
wyślij odpowiedź

Autor: Marta Stryszowska 06.09.2012 21:48  
3,5 latek, 3 dni w przedszkolu, 2 ugryzienia
Witam, dziękuje tym rodzicom i nauczycielom, którzy dzielą się tu doświadczeniami i radami. Piszcie proszę dalej.
To, że nasze dzieci gryzą, nie znaczy, że jesteśmy złymi rodzicami. To że nasze dzieci gryzą, nie znaczy że one są złe. Kacpra wychowujemy stosując nagrody i kary. Dziś, za wybitnie niegrzeczne zachowanie w przedszkolu dostał zakaz oglądania bajek, za każdym razem, gdy prosił o bajkę, rozmawialiśmy z nim dlaczego ma karę, i dlaczego tak się nie można zachowywać. Pani w przedszkolu powiedziała, że zaklei mu buzię plastrem, jeśli ugryzie inne dziecko. Mąż dał na to zgodę, po usłyszeniu relacji z tego co Kacper robił, zgodziłby się chyba nawet na Żelazną Dziewicę, byleby zakończyć nieprzyjemną rozmowę.
Czy ktoś z Państwa miał styczność z taką metodą? Bo ja tak, ćwierć wieku temu, gdy sama chodziłam do przedszkola i Pani wprowadziła plaster jako sposób na ciszę na leżakowaniu.
Ale ja nie jestem pedagogiem, więc nie będę protestować. Myślę że współpraca rodziców z opiekunami w przedszkolu jest ważna, i mam nadzieję że przyniesie efekty.
wyślij odpowiedź

Autor: martq20 17.09.2012 18:16  
Odp:pogryziona córka
hahaha, kobieto nie badz msciwa, bo to nie wina rodzicow. poprostu takie dzieci byly, sa i zawsze beda i nie ma co sie mscic!!!!!!!!
wyślij odpowiedź

Autor: Beata Jabłońska 15.10.2012 22:55  
Odp:Do mamy Wiktora.
drodzy rodzice ,
najpierw uwaga do nauczyciela....prawa dziecka w konstytucji..niech się pani zapozna bo informacje pani są nieadekwatne do problemu.
Jeśli przedszkolanka nie radzi sobie z dziećmi są inne metody o które może wystąpić pani dr do urzędu miasta ale nie będę ułatwiać im pracy
rodzice moje dziecko po zmianie przedszkola gryzie pluje kopie rzuca krzesełkami zamyka się w szafie
czy ktoś mi powie dlaczego?Pani skierowała go na badania autystyczne....
okazało się, że to był jego bunt obrona przed nowym a ponieważ nie umiał mówić w ten brzydki sposób zwrócił na siebie uwagę i przypięto mu łatkę niegrzeczny,autystyczny ,itp
w końcu zabrałąm do wcześniejszego przedszkola i od razu ulga inne dziecko....
nauczyciele w przedszkolach miejskich są bardzo wygodni i nie lubia jak ktoś im przeszkadza stąd z góry powiedzieć weź pani to swoje dziecko .....
Rodzice nie dajcie się
byłam matką syna który był gryziony a teraz jestem mama syna który gryzie .
Znam ból i jeden i drugi ale na litość trochę wyrozumiałości

otóż wszędzie jest podekst
wyślij odpowiedź

Autor: matka 06.11.2012 11:53  
Odp:Do mamy Wiktora.
Nie no pewnie każdy w domu gryzie się nawzajem w momencie złości. Co za debilizm..
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 06.11.2012 17:31  
Odp:Do mamy Wiktora.
Podzielam zdanie osoby podpisujacej się "matka"
wyślij odpowiedź

Autor: monika 20.02.2013 15:44  
Odp:Do mamy Wiktora
Ograniczona???

Boze chron przed takimi nauczycielkami. Moj synek wlasnie dzisiaj pogryzl trojke dzieci.Pierwszy raz. Panie w przedszkolu powiedzialy,ze staraly sie z nim porozmawiac. Niestey jeszcze jest bariera jezykowa bo to angielskie przedszkole. Poprosily mnie, abym dowiedziala sie od synka co sie stalo i dlaczego to zrobil.Gryzienie jest oznaka albo problemu z komunikacja, forma wyrazania emocji (zazwyczaj zlosc, radosc), lub tez samoobrona. Wiem z doswiadczenia, ze czesto jest to wynik zlosci wynikajacej z barku porozumienie miedzy dzicmi np wyrywanie zabawki. Jest to naturalny etap kazdego dziecka.
Nie rozumiem dlaczego nauczycielka mowi takie rzeczy do rodzica-ograniczona. Nie wolna spychac na margines dzieci, ktore gryza lub bija. Oczywiscie jest inna sytuacja bo pani pewnie pracuje w polskim przedszkolu, gdzie zageszczenie dzieci w przedszkolu jest przerazajace. W angielskim przedszkolu 4 do 5 dzieci przypada na opiekunke.
pozdrawiam !
wyślij odpowiedź

Autor: Beata 14.08.2013 14:15  
GRYZIENIE- do mamy Moniki
Witam,
Mam synka 2,5 letniego który od jakiegoś czasu właśnie zaczął gryźć i drapać. Trafiłam na to forum ponieważ chciałabym uzyskać "jakiejś" pomocy od doświadczonych rodziców czy opiekunów jak sobie z tym problemem poradzić. Tak jak mama Monika powyżej jestem przekonana ze nie można winić rodziców ze źle wychowują swoje dzieci ponieważ gryzą, ale jest to oznaka braku komunikacji i forma wyrażania emocji. Mój syn ogólnie jest dobrym dzieckiem taka "przytulanka" jednak z powodu niedosłuchu spowodowanego częstymi przewlekłymi chorobami w żłobku dostał wysiękowego zapalenia uszu i ma lekki niedosłuch (w grudniu czeka nas zabieg ) dlatego myślę ze częstym powodem gryzienia czy drapania jest bariera komunikacyjna ponieważ nie może się porozumieć z dziećmi czy w piaskownicy czy w żłobku. Ale muszę powiedzieć ze kiedyś tak nie było to on pierwszy był często gryziony w żłobku do krwi na jednej ręce nie zagoiła się rana a na drugiej już miał następne ugryzienia, dlatego postanowiłam ze zapytam w żłobku dlaczego tak się dzieje. Mój mąż stwierdził ze tak już jest i dzieci muszą z tego wyrosnąć może nasz syn też kiedyś będzie gryzł i co zrobisz ??? Pomyślałam możne i prawda ale ja zapytałam w żłobku. Wtedy dowiedziałam się ze mój syn jest niegrzeczny bo zabiera zabawki. Żadnych skarg wcześniej nie było, wydawało mi się ze gdyby był NIEGRZECZNY to on by gryzł a nie był gryziony notorycznie do krwi. Tak teraz z perspektywy czasu widzę ze po prosu to dzieci uczą się pewnego życia w grupie gdzie o wszystko trzeba walczyć i TERAZ również nauczył się tej metody od rówieśników i gryzie przy każdym konflikcie a z racji tego ze nie umie jeszcze mówić to daje mu jeszcze większą złość. Nie życzę NIKOMU żadnemu rodzicowi który najchętniej odizolowałby agresywne dzieci żeby jego grzeczne dziecko do tej pory nauczyło się tak rozwiązywać problemy poprzez gryzienie bo tak jak ktoś na początku stwierdził PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU SIEDZENIA. Ja bardzo chciałabym aby mój syn się tego oduczył kiedy źle się zachowywał na placu zabaw i w szarpaninie o autko podrapał po twarzy chłopca zareagowałam i kazałam go przeprosić ładnie go przytulił i dał mu buziaka, powiedziałam ze nie może się tak zachowywać po czy podszedł ojciec dziecka i powiedział mi ze mam sobie pilnować swoje agresywne dziecko i reagować wcześniej. Nie wiem czy wybiorę się jeszcze na ten plac zabaw no ale czy ja mam zamknąć swoje dziecko w piwnicy. Zadrapanie nie było tragiczne bo malutkie i cieniutkie jak włosek ale to nie tłumaczy zachowania mojego dziecka, dlatego zareagowałam i powiedziałam mu ze za karę idziemy do domu w domu przeprowadziłam z nim rozmowę, pokiwał ze rozumie i że biedzie grzeczny ale na jak długo.
POZDRAWIAM BEATA
wyślij odpowiedź

Autor: Anna Kwiatkowska 30.08.2013 13:54  
Mama gryzacego 3 latka
Witam wszystkie mamy!
Mój synek ma 3 lata i problem gryzienia jest u nas od bardzo dawna. Karol urodził sie z obniżonym napięciem miesiniowym przez co do 16 miesiąca życia był rehabilitowany. Rehabilitacja zarówno dla mnie jaki i dla niego była męcząca fizycznie i psychicznie często musiałam go budzić z drzemki ponieważ była godzina wyjścia z domu na ćwiczenia które nie były najprzyjemniejsze. Dzisiaj Karol jest intelektualnie i ruchowo zdrowym chłopcem przewyzszajacym umiejętnościami swoich rownieśników jednak jest bardzo nerwowy i implusywny. Z gryzieniem innych dzieci mieliśmy do czynienia dawno temu i powtarzalo sie to w chwilach kiedy ktoś mu coś zabierał albo odpychał go czasem potrafił nawet ugryźć babcie która czegoś mu zabroniła. Zdarzało sie tak ze wychodziliśmy w środku jakiejś imprezy ponieważ nasz Karol kogoś ugryzł i to była forma kary, chcieliśmy mu pokazać że albo nauczy bawić sie z dziećmi albo bedzie sam i to bez bajek i np. Ulubionej zabawki i przyniosło to rezultat ponieważ przez kilka miesięcy tego nie robił i myślałam , że problem został rozwiązany jednak już drugiego dnia w przedszkolu Pani powiedziała, że ugryzł dwóch chłopców podczas szarpaniny o zabawkę. Oczywiście długa rozmowa zakaz bajek oraz brak wyjścia na wesołe miasteczko pomimo ze wcześniej miał to obiecane. Bardzo współczuje mamą, które odbierając swoje dziecko z przedszkola dowiadują się, że zostało one ugryzione. Mi jako mamie tego gryzacego jest strasznie przykro po nocach spać nie mogę myśląc nad rozwiązaniem tego problemu. Byłam u pedagoga na rozmowie jednak Pani nie powiedziała mi nic czego bym nie wiedziała i nie próbowała. Wiem ze jeśli sytuacja bedzie sie powtarzać będę musiała zabrać go z tego przedszkola tylko czy to rozwiąże problem? On jest naprawdę dobrym, inteligentnym chłopcem i chce mu pomoc by mógł sie normalnie rozwijać w towarzystwie innych dzieci. Proszę o wszelkie rady mamy które miały podobny problem.
wyślij odpowiedź

Autor: mama 02.09.2013 14:53  
Gryzonie
Moje dziecko wróciło ze żłobka znów pogryzione, a mnie opadły ręce. Wszyscy wiedzą, która dziewczynka gryzie i nikt nie widzi problemu. Wkurza mnie to, jaki sygnał dostaje gryzące dziecko? Ugryzłam, dostałam to co chcialam, gryzę dalej. Gdy próbowałam z dzieckiem rozmawiać wyglądało na zdziwione, gdy powiedziałam, że to boli drugie dziecko. Świat staje na głowie, czy ja tak dużo oczekuję, gdy chcę by moje dziecko było bezpieczne? To ja mam się wstydzić, że chcę by moje dziecko wychodziło ze żłobka całe. Mama gryzonia stwierdza ona tak ma i po problemie. Masakra
wyślij odpowiedź

Autor: Ewa 04.09.2013 11:11  
Pomocy
Witam, Moja córeczka poszła do przedszkola minęły zaledwie 3 dni i dowiaduje się że gryzie, kopie. Myślę, że ten problem jest dramatem nie tylko dla dzieci i rodziców pogryzionych dzieci, ale i dla mnie, mamy takiego malucha, które gryzie. Jest mi wstyd. Obecnie wybieram się do psychologa z córką. Mam nadzieję, że znajdę wsparcie pomoc. Dziwi mnie tylko postawa przedszkola i nauczycieli którzy razem ze mną nie próbują znaleźć rozwiązania (mają większe doświadczenie) tylko straszą wyrzuceniem z przedszkola.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama :) 05.09.2013 17:12  
Apropo mamy Wiktora, nauczycielki i reszty jej wtórujących!
Witam! Czytam wypowiedzi nauczycielki i reszty jej wtórujących. Tak w skrócie: mama Wiktora-przeinteligentna kobieta, nauczycielka-aż boję się czego może nauczyć dzieci, które do niej trafią a jej wyciąganie wniosków z zachowania dzieci jest prostolinijne i stereotypowe. Jestem mamą trzyletniego chłopca, który rok chodził do żłobka i nie zdarzyło się, żeby kogoś ugryzł. Od trzech dni jest w przedszkolu i ugryzł troje dzieci. Rozumiem, że zmiana środowiska, inne Panie, inne dzieci, inne zasady powodują stres u maluchów i reagują one w przeróżny sposób; jeden wrzeszczy, inny zaczyna bić, kolejny płacze w kącie, inny gryzie. Dzieci uczą się rozładowywać negatywne emocje w przeróżny sposób. Dorośli mają z tym problem więc nie przesadzajmy. Jako rodzice mamy tłumaczyć, wskazywać drogę, rozmawiać itd. Dodam, że nie gryziemy swojego dziecka, nie zdarzało się to do tej pory, relacje w domu mamy bardzo dobre. Pani nauczycielka powinna poczytać trochę literatury i cała reszta jej podobnych, że dzieci tak mogą reagować na różne stresujące sytuacje. A my jako rodzice, nauczyciele mamy tłumaczyć, wskazywać drogę. Pozdrawiam i trochę więcej dystansu i mądrości a nie głupoty podwórkowej.
wyślij odpowiedź

Autor: Asia 10.09.2013 14:29  
mama Arturka
Witam serdecznie wszystkich :)
Mój synek ma 3 latka i tez zdażyło mu sie ugryzc inne dziecko. Nic dziwnego, że rodzice dzieci pogryzionych maja pretensje ( ja tez bym miała), ale nic nie dzieje się jednostronnie. Nic nie tłumaczy dziecka które gryzie i rodzice powinni odrazu reagować rozmową, tłumaczeniem, a czasem klapsem (nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania). Mój synek nie potrafi uderzyć dziecka albo na niego krzyknąć, ale za to potrafi ugryzc jak ktoś mu dokucza. Rozmawiałam z synkiem i tłumaczyłam, że jeśli ktoś będzie mu dokuczał to nich idzie do Pani i jej to powie i co...... poszłam po niego do przedszkola i wylądowałam na dywaniku u Pani bo Artur ugryzł:( Pani odrazu powiedziała, że poszło o zabawkę. Mój synek nie chce chodzić już do przedszkola bo Pani zamiast zareagowac odrazu machnęła ręką i tylko ich rozdzieliła. Synek chodził i mówił że inny chłopiec mu dokucza, ale reakcja Pani się nie poprawiła w efekcie synek ugryzł. I kto tu jest winny ??? Pani, której syn zgłaszał kilkakrotnie że mu dokuczają czy dziecko, które broniąc się ugryzło??Ja z wykształcenia jestem pedagogiem i również pracowałam w przedszkolu i miałam dwoje dzieci, której przejawiało gryzienie i nigdy mi się nie zdarzyło, żeby doszło do nieprzyjemnej sytuacji bo..... reagowałam!! miałam pod sobą 20 dzieci i dawałam radę sama a Panie często są we trzy ( tak jak w przypadku przedszkola do którego chodzi mój syn) i nie dają sobie rady.
wyślij odpowiedź

Autor: Mama Oliwii 11.09.2013 13:13  
Akademia Małego Geniusza
Drogie koleżanki polecam jeśli brakuje Wam chwili dla siebie.
Ciekawe aplikacje dla przedszkolaków
www.AkademiaMalegoGeniusza.pl

Jest jeszcze czas żeby za darmo je dostać.. na Facebooku mają szczegóły.
co sądzicie ?
wyślij odpowiedź

Autor: Mama małego "gryzaka" 24.09.2013 18:20  
Również mamy problem z gryzieniem
Dzień dobry

Nasz synek poszedł w tym roku do przedszkola w wieku 2 lat i 3 m-cy. Jest elokwentny i towarzyski, dlatego zdecydowaliśmy, że przedszkole będzie dla niego ciekawą przygodą.
W miarę bezproblemowo się zaaklimatyzował, mówi że w przedszkolu jest fajnie. Ale... zdarzyło się że popychał, szczypał inne dzieci, a dziś dowiedziałam się, że ugryzł boleśnie kolegę. Bardzo mnie to martwi, głównie z uwagi na te dzieci, które są pokrzywdzone. Synkowi tłumaczymy, stsujemy kary (np. nie ogląda bajki na dobranoc, nie dostaje słodyczy itp.)
Mam wrażenie, że nasz synek dużo rozumie, a po prostu w sytuacji gdy się zdenerwuje, nie umie jednak jeszcze panować nad emocjami. Wierzę, że z czasem nauczy się tego. A jeśli sytuacja będzie się powtarzać, planujemy wizytę u psychologa aby poszukać innych rozwiązań - wierzę, że dobry psycholog może udzielić porady, a czasem też wskazać przyczynę. My zastanawiamy się, czy nasz synek nie powinien być w grupie starszaków po prostu. Odbiega znacznie od dzieci w swoim wieku zasobem słownictwa i komunikatywnością.

Życzę wszystkim rodzicom cierpliwości i powodzenia w trudzie wychowawczym! :)
wyślij odpowiedź

Autor: mama Filipa 06.10.2013 20:28  
Gryzienie
Witam,
trafiłam na to forum bo mój syn również gryzie dzieci :( niestety. Filip (2 lata i 2 mc) zaczął chodzić do przedszkola od września, po tyg trafiłam na dywanik, Pani powiedziała że Filip ugryzł kolegę. Sytuacje niestety się powtarzają. Miałam wcześniej świadomość tego że on gryzie bo w domu również zdarzały się sytuacje że nas ugryzł. Czasami jest to tak po prostu znienacka, niby się przytula chce pocałować i ciach, a czasami jak się zezłości jak nie chce mu czegoś dać. Mam wrażenie, że czasami gryzie bo chce zwrócić na siebie uwagę, a czasami bo nie umie sobie inaczej poradzić (mama nie chce czegoś dać, inne dziecko nie chce oddać zabawki albo ją zabiera). Jest mi bardzo źle że Filip gryzie. Wstyd mi przed innymi, że nie umiem go powstrzymać. Zdaje sobie sprawę jak czują się rodzice pogryzionych dzieci bo sama nie chciałabym być na ich miejscu. Rozmawiamy z nim tłumaczymy, niby kiwa że tak ale przy następnej złości robi to samo. Czytałam że dziecko w tym wieku nie umie radzić sobie ze złością, nie wie co to kompromis, nie umie się dzielić zabawkami (myśli że jak dziecko zabierze ta zabawkę to ono już jej nie dostanie, nie ma poczucia czasu). Filip nie mówi jeszcze za dobrze więc trudno nam się dowiedzieć jaki jest faktyczny powód ugryzienia. Pani w przedszkolu poleciła mi jedną metodę, za każde ugryzienie posmarować dziecku usta czymś czego nie lubi, my smarujemy cytryną. Tłumaczymy, że jak będzie gryzł to będziemy smarować znowu że tak nie wolno i to jest kara za to. Był czas że skutkowało, później był chory i nie gryzł w domu ale po powrocie do przedszkola znowu zaczął. Myślę, że problemem dla niego jest również fakt że mieszkamy za granicą i w przedszkolu nikt nie mówi po polsku.
Mam nadzieje, że szybko uda nam się pokonać ten problem i życzę tego wszystkim rodzicom gryzoni.

Do rodziców pogryzionych dzieci: wierzcie nam rodzicom gryzoni że dużo byśmy dali żeby takie sytuacje się nie zdarzały. Nie piszcie że jesteśmy źli, że nie umiemy wychować dziecka. Każde dziecko jest innego, nawet jak masz ich dwoje czy troje to nie będą tacy sami. Jedno może gryźć drugie nie, a są wychowywane tak samo. Każdy chciałby mieć idealne dzieci ale wtedy świat byłby chyba za idealny ;)
Ja ze swojej strony mówię, że jest mi bardzo przykro i walczę cały czas aby moje dziecko zmieniło swoje zachowanie :)
wyślij odpowiedź

Autor: mama 06.10.2013 21:26  
mama
Myślę że kiedy dziecko nas gryzie rodziców jeszcze w domu zanim pójdzie do przedszkola nie możemy raptownie zabierać ręki z wielkim oburzeniem ani zdziwieniem, wtedy łatwo zobaczy że to skuteczne i fajne. Myślę ze powinniśmy już za pierwszym razem zareagować spokojnienie nie dając mu satysfakcji z tego. powiedzieć to be tak nie rób, stanowczo, poważnie ale spokojnie i bez emocji bez odruchu zabierania ręki aby nie skojarzył to sobie ze skutecznym sposobem radzenia sobie.
wyślij odpowiedź

Autor: niuniiiia 31.10.2013 20:34  
niunia gryzunia
moja mika ma 3,5l,poszla od wrzesnia do przedszkola i kilka razy w tygodniu mam informacje ze ugryzla jakiegos chlopca.wstyd mi strasznie ale probowalam juz i po dobroci-tlumaczeniem i karami i srogością i "straszeniem"...ogolnie zero reakcji,ona nic sobie z tego nie robi,choć za kazdym razem obiecuje ze juz nigdy nie ugryzie.mnie juz opadaja rece chyba czas na psychologa,bo ja takiej wiedzy nie posiadam co tu dalej czynic.chce mi sie plakac z bezradnosci bo na poczatku była chwalona przez nauczycielki ze taka fajna otwarta radosna...Gdzie moze tkwic moj/nasz-rodziców błąd.za malo uwagi jej poswiecamy?za duzo bajek oglada?nic innego mi nie przychodzi do glowy...
wyślij odpowiedź

Autor: Marta 10.11.2013 21:31  
Moze ktos ma podobny problem?
Mam 4 letniego synka, ktory chodzi do przedszkola. Wlasnie dowiedzialam sie, ze moje dziecko jest agresywne- gryzie, bije, popycha i wsadza innym dzieciom palce do oczu. Psycholog stwierdzil, ze dziecko jest bardzo inteligentne i potrzebuje non stop sie czyms zajmowac, bo inaczej daje wszystkim w kosc, dewastuje wszystko dookola i robi naprzekor. Jest na "dobrej"drodze, zeby wkrotce potwierdzila sie diagnoza ADHD. Synem sie zajmuje duzo, ale nie da sie mi ciagle, bo mam i male dziecko, ktorego i ugryzl i wkladal palce do oczu, czy tarmosil z kocykiem na ktorym lezal. W wakacje byl u dziadkow i tam go bardzo rozpuscili-codziennie mu cos kupowali-zabawki, slodycze i dziecko ogladalo mnostwo bajek niestosownych do wieku, czy gral w gry komputerowe. Od jego powrotu nie mozemy sobie poradzic z dyscyplina. Metody pani psycholog,z milym i lagodnym postepowaniem dzialaja dosc slabo,boje sie mysli -zbic na kwasne jablko, zeby nie obrocilo sie to w przyszlosci, tlumaczenie nie daje efektow-bo on ciagle obiecuje poprawe, kary stosuja w przedszkolu, ale widze, ze i te nie pomagaja. Dziecko nie lubi byc w wiekszej grupie, bo jest agresywne i nie lubi chodzic pod czyjes dyktando. Dzieci ciagle mowia na niego, ze jest ZLY. Jest bardzo ruchliwy i koncentruje sie tylko na tym , czym chce.Robi szybciej niz mysli. Jak sie pozbawic tej agresji?
wyślij odpowiedź

Autor: joanna joanna 20.05.2014 23:10  
na gryzienie - gryzak
Synek jak tylko poszedł do przedszkola jako 3 latek, jego jedyną reakcją obronną stało sie gryzienie innych dzieci.W 4latkach był spokój i problem pojawił się na nowo w 5latkach.Załamywałam ręce słysząc codziennie, że pogryzł 2-3 dzieci.Moim sposobem - wiem że może drastycznym była gumowa kość dla psa.Pokazałam ją synowi i zaniosłam do przedszkola mówiąc, że dostanie ją do zabawy przy wszystkich dzieciach jeśli kogoś ugryzie. Oczywiście kostkę zostawiłam w sali ale dałam ją wychowawczyni na tyle dyskretnie aby widział ją tylko syn, żeby dzieciaki się nie śmiały.Na efekty nie trzeba było długo czekać - jak ręką odjął minęło gryzienie :)1:0 dla mnie, polecam tę metodę tylko tak aby inne dzieci nie zauważyły bo nikt nie chce aby się z niego śmiano :)
wyślij odpowiedź

Autor: ola 24.06.2014 14:42  
Odp:Odp:pogryziony
Kąt u mnie zadziałał. Syn 3 razy ugryzł kolegę za każdym razem tłumaczyliśmy mu że o bardzo boli i stawialiśmy na 3 minuty do konta. Więcej razy sie to nie powtórzyło.
wyślij odpowiedź

Autor: Hanka 27.07.2014 09:29  
Gryzienie, bicie...ogólna agresja
Witam, jako mama chłopca który lada moment skończy 7 lat... mogę chyba się wypowiedziec... Borys od samego początku zamiast chodzić biegał... bił i gryzł dzieci... rozmowy na nic sie zdały... jest bardzo agresywny chociaż... w domu nie jest bity, nie ma awantur... kochani rodzicie... o gryzieniu nalezy z dzieckiem rozmawiać... ale pamietajcie, że wasze maluchy mając 2 - 3, nawet 4 lata nie powiedzą w piaskownicy do kolegi " przepraszam, czy będziesz tak uprzejmy i podasz mi tę łopatkę?" zabiorą łopatkę i zdzielą kolegę w głowę... rozmowa, rozmowa, rozmowa... zazwyczaj to pomaga i po jakims czasi dzieci zaczynają dostrzegac i pojmować jak mają się zachowywać... my będąc już kolejny rok w terapii... robiąc ciągle nowe diagnozy, ponieważ w naszej sytuacji rozmowy się nie sprawdxziły a terapie ni ezadziałaly, własnie jestesmy na etapie diagnozowania adhd... są zapewne ludzie którzy w to nie wierzą... ale jak zwał tak zwał...czy adhd, czy deficyt uwagi.. czy problem z czuciem głębokim... obserwujcie swoje pociechy i nie pozwólcie obarczać się całą winą... to są dzieci... bywają spokojne a bywają ruchliwe... i te z problemami... gdy dojdziecie do takiego momentu jak ja - 7 lat, mega problem z koncentracją i bezpodstawną agresją wobec rówieśników, wtedy możecie mówić o problemie...
wyślij odpowiedź

Autor: Monika 27.07.2014 11:00  
Odp:Odp:pogryziony
Tak najlepiej,może jeszcze po główce pogłaskać.Szok,a póżniej rodzice się dziwią,co z mojej pociechy wyrosło:/ Moim zdaniem to dzieci ,z których wyrastają przestępcy.Dziecku trzeba wytłumaczyć co jest dobre,a co złe.Mamy już pokolenie ,które wyrastało w bezstresowym wychowaniu. W większości to głupie i puste dzieciaki ,które nie potrafią sobie poradzić z emocjami,więc ćpają,biją się ,kradną:/A przedszkole to miejse ,w którym nasze dziecko ma być bezpieczne ,a gryzące dzieci to dla nich ZAGROŻENIE !
wyślij odpowiedź

Autor: Hanka 27.07.2014 16:00  
...
nikt nie piszę, że jest to dobre... kazdy jest tutaj aby znaleźć rozwiaznie na ten problem... nie mówie o bezstresowym wychowanu... ale o zdrowym rozsądku. Niestety są dzieci - moje nie jest bezstresowo wychowywane, posiciłam mu więcej pracy i uwagi niż zapewen wikszość rodziców posiadających pociechy w jego wieku... i lipa... teraz najprawdopodobniej bez leków się nie obędzie... każdy mając takie dziecko zazdrosci tym, którzy takich problemów nie mają... a Ci nie rozumieją... że dzieci są różne... i na niektore nic nei działa... co nei oznacza, że nalezy się pogodzić z problemem... rozumiem rodziców dzieci pogryzionych... gdyby moje dziecko cały czas było poszkodowa... lub inne dziecko... przez cały czas ta samą osobę... nie mając tego problemu, nie znając go zapewne bym myslała podobnie... może naley trochę spojtrzeć na sprawę z drugiej strony... każda matka nawet gryzoni bardzo przezywa, że inne dziecko jest poszkodowane.. a my nic nei możemy na to poradzić... w moim przypadku próbowałam już kazdej metody...
wyślij odpowiedź

Autor: tata 03.10.2014 14:07  
mnie też gryzą dzieci
i jakoś radzę bo mnie lubią
a jak mnie lubią to mnie gryzą
wyślij odpowiedź

Autor: ewa 30.03.2015 09:09  
gryzak
jestem mamą dziewczynki która kilka razy była ugryźć ona przez tego samego chłopca i uważam że nie można tego tak zostawić. Chłopiec ten gryzie dzieci odkąd przyszedł do przedszkola.Rozumiem ze takie rzeczy się zdarzają raz na jakiś czas ale jeśli to się często powtarza to chyba trzeba reagować.Ten chłopiec nie tylko gryzie ale bije inne dzieci potrafi kopnąć nauczycielkę czy uderzyć ja w twarz.Uwazam ze nie muszą wszyscy cierpliwie tego znosić aż chłopczyk wyrośnie z tego.Probowalam rozmawiać z jego rodzicami ale odpowiedź brzmi przykro mi,mi również zatem jest przykro ale nie pozwolę żeby moja córkę gryzoni bo chłopczyk musi mieć czas żeby nauczyć się funkcjonować w grupie
wyślij odpowiedź

Autor: jadwiga 25.11.2015 12:18  
Odp:mój synek też gryzł
Witam, mam podobny problem. Mój synek od września uczęszcza do przedszkola. Wcześniej był pod opieką niani, nigdy nie gryzł. Czasami zdarzało mi się w kontaktach ze swoją starszą siostrą, ale naprawdę rzadko. Nie dawało mi żadnych większych powodów do zmartwień. Synuś jest trzylatkiem (z listopada), bardzo mało mówi. Naprawdę mało, ale my z mężem go rozumiemy, dzieci przedszkolne z pewnością nie, a i on sam nie potrafi im zakomunikować własnych potrzeb. Otóż zaczął gryźć. Gdy czegoś nie dostał, ktoś mu coś zabrał. Ostatnio otrzymałam informację od pani przedszkolanki, że jest niebezpieczny. Najgorsze jest to, że gdy przyszedł z siniakiem na czole, dostałam informację, że w tej sytuacji był on prowodyrem, dlatego oberwał. Naprawdę mi jako mamie, jest niezręcznie setki razy przepraszać za moje dziecko, tłumaczymy mu, że źle robi, że sprawia innym ból. Okaże skruchę, jest mu przykro, płacze. Cóż więcej mogę. Smuci mnie ta sprawa niezmiernie. On nie jest żadnym złym dzieckiem, nie robi tego celowo. Wydaje mi się, że to wynika raczej z jego niemocy, rozterek, które on sam przeżywa nie mogą prawidłowo komunikować się z rówieśnikami. Proszę pomóżcie! a teraz w diagnozie przeprowadzonej w przedszkolu miał napisane, że stosuje agresję wobec innych. Czy to aż tak? Czy on jest dzieckiem agresywnym? Wydaje mi się, że to jest raczej nieumiejętność w wyrażaniu swoich emocji, on sam przeżywa rozterki, frustrację. To jest raczej niemoc. Jak Wy to widzicie? Co mam zrobić, zabrać go z przedszkola? Bo już, po mojej sugestii, aby bardziej zwrócić na niego uwagę, a podczas zabawy swobodnej mieć go bliżej siebie, otrzymałam odpowiedź, że nie on sam jeden w szkole.
wyślij odpowiedź

Autor: d.jasła 26.01.2016 11:47  
mama
jestem mama 1.5 letniej dziewczynki która jest najmłodsza i najsłabsza w grupie żłobkowej, notorycznie jest gryziona do krwi przez koleżankę to w policzek to w rączkę, paluszek ostatnio w szyję, oczywiście mama tej dziewczynki za każdym razem przeprasza ale co z tego jak wiem że ta dziewczynka zrobi to kolejny raz. bo widzę że dziecko jest rozpieszczane i nie karane. To że dziecko tak się zachowuje jest w dużej mierze wina rodziców którzy nie potrafią wyegzekwować od dziecka kary i nie mówię tu o biciu, są metody żeby dziecko wiedziało ze źle zrobiło.Gdy moje dziecko zrobiło coś złego nap. uderzyło inne dziecko przy zabawie natychmiast wysyłałam je do konta i nie zwracałam uwagi, byłam zimna dla niej,była tak długo w koncie aż się sama uspokoiła i później jej tłumaczyłam ze nie wolno w ten sposób robić, sytuacja miała miejsce może 2 razy i teraz wie że jeśli zrobi coś złego będzie kara
wyślij odpowiedź

Autor: mama Wiktorka teraz już chyba Wikotra bardziej.. 27.10.2016 12:19  
spotkanie z forum po latach :)
Jakoś tak z nadmiaru czasu postanowiłam po 6 latach odkad tu pierwszy raz napisałam zajrzeć znowu. Ciesze się, że moje wypowiedzi dawno ciągle komuś służą pomocą a przede wszystkim mowia, ze moje dziecko nie jest jedyne na świecie a ja jedynym rodzicem z takim problemem. Dziś jestem mama dwójki dzieci. Drugi syn jest przecwiestwem pierwszego - unikakonfliktów, spokojny grzeczny pokojowo rozwiazujacy wszystkie konflikty. Rodzina ta sama a jednak to nie wina genetyki ani zachowań w domu.

Jak jest dziś Wiktor - pełen życia cudowny 10letni chłopiec. Dusza towarzystwa, bardzo grzeczny w szkole -przez 3 lata nauki nie przyniósł żadnej uwag w dzienniczku. Uczy się cudownie, jesteśmy z niego badzo dumni. Jeśli już dokazuje to w domu. Wtedy próbuje na ile sobie może z nami pozowolić. Nadal pozostał dzieckiem ruchliwym, który nie lubi się nudzić dlatego całą jego energie staramy się spożytować w sporcie - Wiktor trenuje intensywnie pilke nożna i pływanie :) Jestesmy z męzem bardzo z niego dumni! Kiedyś rozmawiając z nim o jego dzieciństwie mowie: "Wiktor, a Ty pamiętasz ze kiedyś gryzłeś dzieci?". Roześmiał się i mówi "Ja? niemożliwe!". tez się roześmiałam... gdyby kiedyś te 6 lat temu, kiedy spadła na mnie fala hejtu tutaj i nie tylko tutaj, za to co napisałam o gryzieniu syna, ktoś powiedział mi, że kiedyś będziemy się z tego oboje śmiać - nie uwierzyłabym. A jednak!:))))

Wszystkich rodziców gryzących dzieci pozdrawiam i życzę wytrwałości Pozdrawiam nie dlatego, że chcę okazać, że ich dzieci dobrze robią, tylko dlatego że wiem jaki to problem i ile zdrowia i wysiłku kosztuje walka z tym niepożądanym zachowaniem każdego normalnego rodzica!Pamietajmy,że nasze dzieci mogą popełniać błędy, maja do tego prawo bo są małe.. nie pozwólcie wmówić sobie tylko, że te błędy to wasza wina - wina rodziców bo to totalna bzdura najczęściej! szukajcie sposobu walki z niepozadanym zachowaniem w miłości i pełnej akceptacji swoich dzieci, a wyrosną z małych gryzoni takie dzieci jak mój Wiktor czego wszystkim państwo z całego serca życzę :)
Pozdrawiam serdecznie
Mama Wiktora
wyślij odpowiedź

Autor: Justyna M 08.12.2016 08:50  
Sposob na gryzace dziecko
Jakos, moja obecnie 3 latka, potrafila ugryzc mnie czy meza poodczas zabawy i UDALO NAM SIE JA TEGO ODUCZYC! za kazde pogryzienie siedzenie w kącie i kara nieogladania bajek, do tego pewnego rodzaju ignorowanie dzieckoa w czasie siedzenia w kacie, po 2/-3 razach dzieck oduczylo sie gryzienia! wystarczy chciec i byc konsekwentnym a nie tylko bronic swojego gryzonia, bo jeszcze nie dorosl do przedszkola!
wyślij odpowiedź

Autor: Izabela Zenkner 19.04.2017 16:40  
Odp:spotkanie z forum po latach :)
Witam
Jestem mama 3,5 latka , niestety małego gryzonia. Synek został ugryziony w przedszkolu przez inne dziecko i niestety tez juz gryzie inne dzieci. był przez jakiś czas spokój ale znowu jest wszystko od nowa. Dzieci nie chcę się z nim bawić i słyszę jak rodzice mówią swoim dzieciom żeby się nie bawiły z moim synem.Dzisiaj w szatni zostałam zaatakowana przez grupkę rodziców ze nie potrafie wychować syna a ona świetnie by sobie poradziła ,(była pani przedszkolanka). W poradni juz byłam syn wypadł bez zarzutu, jest bardziej rozwinięty intelektualnie od innych dzieci, pani psycholog powiedziała że to taki wiek i samo z czasem przejdzie i również że jest mało incjatywy ze strony pań przedszkolanek od których usłyszeliśmy że może przedszkole integracyjne. Chwytamy sie z mężem wszelkich mozliwych sposobów ale nic nie działa. Myślę że synek został już odrzucony w przedszkolu.
błagam o pomoc. iza
wyślij odpowiedź

Autor: an 07.08.2017 14:56  
i ja mam ten problem
Mój syn, który ma 2,5 roku również potrfi ugryźć kogoś w przedszkolu. Oczywiście tłumaczymy i nie godzimy się na to. Codziennie przed przedszkolem mówię mu, że jeżeli ktoś mu zabierze zabawkę, to ma podejść i o nią poprosić lub zabrać (no niestety takie są realia życia w przedszkolu). Generalnie nie mam z synem wielkich problemów wychowawczych. Mamy dobry kontakt. Syn jest raczej spokojny. Uwielbia książki. Ale w przedszkolu zdarza mu się gryźć. Nie stosuję wobec niego kar cielesnych, w domu nie ma kłótni i dlatego nie godzę się z niektórymi powyższymi opiniami, że dziecko uczy się agresji w domu. Nie zawsze tak jest. Psycholog nam powiedział, że dzieci często w ten sposób rozładowują silne emocje. Co oczywiście nie ozacza, że nie trzeba tłumaczyć dziecku, że tak nie wolno robić.
wyślij odpowiedź

Autor: Aaa 02.09.2017 12:54  
Odp:i ja mam ten problem
Moj syn ma 2,5 roku mial maly kontakt z dzievmi bo ma Hirszprunga bardzo sie cieszyl ze mogl isc do przedsxkola. Wogole nie plakal za domem w domku aniolek a w przedszkolu lobuzuje jest tak podekscytowany jak tylko idzie do pprzedszkola i nigdy nie gryzl a pani zglasza mi ze ugyzl 3 dzieci. TlumAcze i zobaczymy co bedzie dalej... boje sie oby mu to przeszlo.
wyślij odpowiedź


Dodaj swoją opinię
Tytuł:
Komentarz:
Imię, nazwisko:
Adres email:
 
  #####   #        #######  ####### 
 #     #  #    #   #        #    #  
       #  #    #   #            #   
  #####   #    #   ######      #    
 #        #######        #    #     
 #             #   #     #    #     
 #######       #    #####     #     
Kod zabezp.:

     
 góra     powrót
© STEP   |   Design by 3xw.pl   |   Hosting Infocomp